Mailu-mailu.

Dochodzisz do momentu, kiedy właśnie powinieneś założyć sobie elektroniczną skrzynkę pocztową (tzw. mail). Tylko gdzie? Która jest najlepsza? Twoi znajomi bez wahania wskażą Ci pocztę z której sami korzystają – jest to poczta Mailu-mailu.
Identyfikatorem (adresem) w tej poczcie nie jest tam jakieś staromodne user@serwer.pl, tylko nowatorski, 7-8 cyfrowy numerek.
Wracasz więc do domu, wchodzisz na stronę www.mailu-mailu.pl i zakładasz sobie konto.
Wszystko przebiega szybko i sprawnie – jedyny zonk, numerka nie wybierasz sobie sam, tylko jest on generowany przez system. Dostajesz zatem „adres” 65764685 i za jego pomocą, możesz się komunikować z ludźmi.

Hmm… jak jednak z tego korzystać, skoro ze strony www się nie da? A, no tak… jest coś takiego jak klient pocztowy. Słyszałeś już o nim wiele… to narzędzie które do minimum upraszcza procedurę odbierania i wysyłania maili.
Thunderbird – jak to ładnie brzmi. No i – w sumie klient poczty… hmm… tylko jak to skonfigurować?! Wpisujesz adres, a tam mówi, ze nie prawidłowy…
Na forum mówią coś o jakichś wtyczkach, ze dopiero potem można z MM. Pfff… jaki to ma sens? Poświęcać 10 minut na instalowanie jakichś wtyczek?? W dodatku, ponoć nawet jak to działa, to nie raz nie da się wysłać maila, bo dostaje się z powrotem list zwrotny o treści:

„Nie można wysłać maila. Posiadasz zbyt starą wersję MM. Zaktualizuj proszę
swoje MM do wersji Mailu-mailu 7.7.”


O co chodzi?! Jakie 7.7?!

W helpie na www, doczytujesz, ze MM udostępnia swój własny, bardzo dobry program, będący klientem poczty. No i looz… dwuklik na download i po chwili pojawia się na pulpicie instalka.
Po uruchomieniu, program przypomina nieco Outlooka Expressa, z tym, ze ma na górze i po bokach kilka banerów reklamowych. Ale co tam… ważne, że wystarczy wpisać numerek (adres) i działa!
No i spoko… masz klienta, możesz wysyłać. Po głębszej analizie softu, zauważasz, ze jest radio, opcja nagrywania płyt CD i player Audio… kurde, i to wszystko w jednym programie!!! Wypas – jednym słowem.
RAM-u toto ciągnie ponad 50 MB, ale przecież dzisiaj dysponujemy już modułami wielo-gigowymi, więc 50 w tą czy w tą… Czasem się zawiesi, czasem wyłączy bez słowa – ale przecież komu to przeszkadza.
Hmm… jeszcze jeden problem. Aby odebrać pocztę w kafejce, szkole czy u kolegi, musisz zainstalować u niego najnowszą wersję mailu-mailu. Inaczej się nie da.

Po jakimś czasie, zauważasz, ze możesz wysyłać maile tylko do ludzi z Mailu-mailu. Twój klient, nie jest w stanie wysłać maila na ania@wp.pl. Hmm… szkoda w sumie. Ale co, niech się Anka do nas przeniesie.
Fakt jednak jest tym bardziej irytujący, ze inni jakoś przesyłają do Ciebie maile – a także do innych osób mających te dziwaczne adresy @serwer. Jak oni to robią?!
Czyli jednak jakiś inny klient… ale przecież nie można. Zresztą po co masz się męczyć z jakimiś innymi klientami?! I tak większość znajomych ma skrzynki w MM – więc z nimi się dogadasz. Tobie tam wystarcza… a jak się komuś nie podoba, to niech tez taki sobie założy.

Im głębiej w las, tym więcej dziwactw zauważasz. Temat wiadomości może mieć max 15 znaków, treść nie więcej jak 1024, możesz wysłać tylko załączniki o wielkości 4 MB, brak jest wielu funkcji, np. nie można przechowywać więcej jak 15 ostatnich maili. W dodatku maila nie można wysłać wieczorem, bo pojawia się jakiś błąd, że serwer niedostępny czy coś. Podobnie w święta, czy nowy rok… ponoć jakieś przeciążenie i serwery padają. A nawet jak nie padają, to transfer jest tak słaby, ze jedna wiadomość idzie całymi godzinami.
I jeszcze te nieznajome maile… znaczy chyba spam to się nazywa. Codziennie kilkanaście takich zachęcających do kupna viagry, wejścia na strony erotyczne czy jakieś linki z wirusami. Niektórzy już musieli przez to „formatować system”.

Ale wszystko to jest niczym, w świetle faktu, że „wszyscy mają”. Inni nie mają takich problemów, ale przecież muszą z te 10 minut posiedzieć i skonfigurować – a po co?! Przecież mail, to nie jakiś system operacyjny, żeby go konfigurować. Tobie tam wystarcza…

Tjaaa… bezsens – nie? Ale drogi czytelniku… patrzysz teraz (jako użytkownik normalnego maila) na tego użytkownika MM, jak na dziwaka, który katuje się badziewiem na własne życzenie. Bo przecież jest tyle normalnych serwerów pocztowych, które nie nakładają żadnych ograniczeń. Jest tyle klientów, dostęp przez www, wap – normalnie wszędzie.
Pomyśl, że w taki sam sposób patrzymy na Ciebie my… użytkownicy Jabbera, na użytkownika sieci Gadu-Gadu. Nie przeszkadza Ci to?

 

Reader Comments

Coś pięknego ;D
Po prostu gratulacje dla autora za takie podejście do tematu. Może to na kogoś zadziała. A swoją drogą są proste jabbery. Spik.wp.pl albo nawet gmail z wbudowanym klientem na www, bez żadnego konfigurowania.

Swoją drogą zapraszam na swój serwer - bierzemy klienta i zakładamy konto na kretyn.com ;-)

Nie :)

nie no coś pięknego :D Dzięki już ląduje w zakładkach... coś chyba sporo osób dostanie linka ;]

swoją drogą ciekawa sprawa, że taki wadliwy, zcentralizowany, oblepiony reklamami system się przyją i ma taką grupę użytkowników. Zresztą patrząc na użytkowników takiej fotki czy osób, którym zdarza mi się naprawiać komputer (komputer=windows ;)) co tu się dziwić ;)

normlanie wstrzymalem sie z wejsiem na mailu-mailu.pl do konca czytania art'sa. hehe - perfekcyjnie opisana sprawa z GG.

Swoja droga jest GG poprzez www czy wap (oficialnie z gg-team) ale kto by uzywal tego :D

Nie przeszkadza mi to :-)

Korzystam z gg gdzieś od 2 lat, NIGDY, ani przez chwile nie miałem z nim problemu, zawsze wszystko dochodzi, wszyscy wszystko widzą, jest ok. Ludzie mnie namawiają na różne inne badziewia typy akuku czy jabber. a ja pytam, po co!?

Bartu? ;)

Tak ja tez tak patrze na uzytkownikow sieci jabber ktorym z jakis przyczyn nie dziala rozmowa konferencyjna.

GG - dobre bo polskie !

Genialne!:D
Właściwie jedyną "wadą" Jabbera jest to,że ludzie są cholernie przyzwyczajeni do GG i nie chcą zmian :| Sam korzystam z Jabbera, ale niestety niewielu moich znajomych też ma JID. Wolą produkt niepewny, ograniczony i wyjątkowo kapryśny ^^

Wszyscy znajomi mają tylko GG, jabbera nie ma nikt.
Jesli bym używał klienta GG -masz rację. Ale używając Konnekta(ja używam) lub np. Mirandy to już nie jest tak źle przecież..

Czy źle myślę? Jakiś klient Jabbera z transportem GG ma super-funkcje niedostępne w konnekt?

Jeśli zaś chodziło Ci o serwer GG - masz całkowitą rację;)

Fajnie napisane ale...
Znam osoby które korzystają z Jabbera, a ja kontaktuje się z nimi przez numer GG, więc wniosek z tego taki, że decydując się na Jabbera, tak naprawdę decydujesz się używać dwóch komunikatorów, a nie jednego "słusznego".

Nie znam żadnej osoby, która nie posiadałaby numeru GG. Wniosek z tego taki, GG jest najbardziej uniwersalny.

Dlaczego nie przekonam do Jabbera swoich znajomych? Część z nich ma to zwyczajnie w dupie, nie chce im się zmieniać programu. Ok, mógłbym im to wszystko wyjaśnić i przedstawić argumenty, ale... Jak im wyjaśnię, że od teraz będą musieli używać dwóch komunikatorów, gównianego GG i super Jabbera? No bo jak inaczej będa mogli kontaktować się ze swoimi znajomymi którzy używają tylko GG? Oczywiście jest z tego wyjście, muszą przekonać swoich znajomych do Jabbera, prawda jakie to proste?

No dobra, ale zaraz, na początku mówiłem im, że Jabber jest super, że instalacja jest szybka, że będą zadowoleni. Okazuje sie, że muszą:

a) zainstalować Jabbera i poznać jego obsługę (co dla wielu jest już aż nadto).

b) korzystają z Jabbera, ale nadal muszą używać GG, czyli to tak jakby używać dwie przeglądarki internetowe, na cholerę?

c) następnie muszą poświęcić dużo czasu aby przekonać swoch znajomych z listy GG do używania Jabbera.

Zadanie awykonalne, tym bardziej, że GG nie jest wcale takie złe jak je przedstawiają zwolennicy alternatywnych komunikatorów. Największą wadą GG jest to, że się zbyt często rozłącza (średnio raz dziennie) i czasem nie dostarcza wiadomości do osoby której aktualnie nie ma w sieci.

Jakieś kontr argumenty?

@Rafał Bletek "Korzystam z gg gdzieś od 2 lat, NIGDY,"
No to musisz mieć wyjątkowe szczęście, abo GG.SA dba o Ciebie z wyjątkową troskliwością. Kolejnym wyjaśnieniem tego faktu, mogą być małe wymagania, dzięki czemu ciągłe pady serwera Ci w niczym nie przeszkadzają.
Ja z kontaktami z GG nie mogę się dogadać od jakiegoś tygodnia - wieczorami. W dodatku wiadomości offline zostawiane na noc nie dochodzą rano do kontaktów. A przecież nie korzystam na żadnych innych od reszty warunkach.
W świetle tego, to wyeksponowane "NIGDY" podpada już pod fanatyzm.

@Anonimowy "jakis przyczyn nie dziala rozmowa konferencyjna"
Pewnie z takich, ze nie potrafią ich zestawić, albo ich serwer tego nie umożliwia. Jeśli chodzi o mnie SAO#1

@Anonimowy "GG - dobre bo polskie !"
Jestes pewien? GG to klon ICQ - a ICQ jest Izraelskie.
Dodatkowo - zobacz kto ma pakiet większościowy GG.SA i komu chce go opchnąć ;)
Niedługo GG będzie południowo-amerykanskie.

@much "Mirandy to już nie jest tak źle przecież.."
Oczywiście, ze nie. Sam tak robię, bo multi-komunikator zapewnia lepsze wykorzystanie możliwości danej sieci.
Ale tu nie chodzi o klienta... to jakiego będziesz używał do komunikacji w otwartej i sprawnej sieci, to Twoja sprawa.
Tu chodzi o przekonanie ludzi do migracji na sieć która jest standardem i jest o wiele lepsza od naszego monopolisty. Toporny "jedyny słuszny" klient GG, jest tylko dodatkowym narzędziem w tej walce.

@eon JABBER/XMPP TO NIE JEST PROGRAM!!! Jest to język/protokół wymiany wiadomości w czasie rzeczywistym. Polecam nauczyć się czytać ze zrozumieniem...

"a) zainstalować Jabbera i poznać jego obsługę (co dla wielu jest już aż nadto)."

Jabber'a/XMPP się nie instaluje...Instalować można jedynie program do obsługi tej sieci IM.

"b) korzystają z Jabbera, ale nadal muszą używać GG, czyli to tak jakby używać dwie przeglądarki internetowe, na cholerę?"

Zrozum to że XMPP ma z założenia zastąpić inne sieci IM, tak aby każdy mógł się porozumieć bez problemu z drugą osobą. Nie ważne czy ma inny system operacyjny, klienta czy żyje w innym państwie, pisze po chińsku czy japońsku. XMPP łączy jeśli tego nie potrafisz zrozumieć to wracam do 3 klasy podstawówki - tam uczyli czytać ze zrozumieniem.

@Eon "Jakieś kontr argumenty?"
Proszę bardzo.
"więc wniosek z tego taki, że decydując się na Jabbera, tak naprawdę decydujesz się używać dwóch komunikatorów, a nie jednego "słusznego"."
BZDURA!
Multikomunikator, jak Miranda, Konnekt, AQQ2 i wiele innych, pozwalają na komunikację z obiema sieciami na raz.
Dodatkowo - za pomocą Jabbera, mozesz łączyć się z siecią GG za pośrednictwem transporterów. Czyli - używasz jednego komunikatora... i jest nim albo multikomunikator (all-in-one), albo jakikolwiek klient Jabbera, z obslugą GG przez transportery.
Przedewszystkim - rozróżniaj pojęcia sieć i komunikator.
"Wniosek z tego taki, GG jest najbardziej uniwersalny."
BZDURA nr 2!
A jeśli nie znałbyś żadnego człowieka, jeżdżącego zagranicznym samochodem, to znaczyłoby, że Polskie samochodzy są najlepsze?
Wiesz w ogóle co to jest uniwersalny? Chyba miałeś na myśli "popularny" - a to dwie calkiem różne sprawy. Wsród much np. bardzo popularne są odchody... czy znaczy, ze z tego powodu są one najsmaczniejsze?
"No bo jak inaczej będa mogli kontaktować się ze swoimi znajomymi którzy używają tylko GG?"
Gdybyś miał o tym jakieś pojęcie, to wiedziałbyś, ze albo przez transporty, albo za pomocą jednego z kilkunastu multikomunikatorów obsługujących i to i to.
"a) zainstalować Jabbera i poznać jego obsługę (co dla wielu jest już aż nadto)."
No sorry... ale jak dla kogoś obsługa Jabbera jest trudna - to rzeczywiscie współczuję.
Wszystko co samo co z GG, tylko zamiast numeru w polu login wpisujesz JID.
Lista serwerów jest dostępna z poziomu każdego IM - wystarczy wybrać najpopularniejszy.
Na tej samej zasadzie działa zresztą Tlen, Spik czy AQQ2 i jakoś ich userzy sobie radzą z tym bez problemu.
"b) korzystają z Jabbera, ale nadal muszą używać GG, czyli to tak jakby używać dwie przeglądarki internetowe, na cholerę?"
No właśnie po co?! Skoro są transporty i multikomunikatory.
"c) następnie muszą poświęcić dużo czasu aby przekonać swoch znajomych z listy GG do używania Jabbera."
Jest takie przysłowie "mądrej głowie dosć po słowie".
"GG nie jest wcale takie złe jak je przedstawiają zwolennicy alternatywnych komunikatorów."
To teraz ja poproszę o jakieś kontrargumenty.
Napisz, który z wymienianych minusów i antyfunkcjonalności GG, to bzdura, w rzeczywistości nie występująca i którą wymyślili sobie "Jabberowcy".
Opisz je tu - moze podyskutujemy.

Bardzo fajne porównanie. Gratki

Ja tam osobiście do zmian nic nie mam, i lubię zmieniac na lepsze. Ba, miałem nawet mirandę, ale za dużo tam zabawy z konfiguracją itd. Mam to zasyfiałe gadu-gadu i nie widzę potrzeby zmieniania czegoś, co mi nie przeszkadza. Dc mogą miec ludzie którzy mają internet osiedlowy 256kb/s, ja nigdy nie mam dc, wiadomości zawsze dochodzą, nigdy nie miałem z gg najmniejszych problemów. Jedyne co to serwery raz na pół roku padną na dłużej niż minuta, no i reklama wyskakująca koło 4 nad ranem, przez co Maya mi się czasami zawiesza.

Reasumując - użytkownici alternatywnych komunikatorów na siłę przekonują jakie to jabbery konnekty itd są lepsze od gadu-gadu etc. Ale zrozumcie że lepsze jest wrogiem dobrego, i na siłę niczego nie zmienicie.

Czy autorowi chodziło o skrzynkę pocztową Microsoftu (jest taka)? Wystarczyłoby zmienić adresy na Microsoftu, a treść byłaby nadal aktualna :]

Ludziom z gg przeszkadza w jabberze to że są inne emotki, ikonki itp, glównie to. Po prostu siła przyzwyczajenia jest powalająca, nawet jak dzwięki sie zmieni to coś nie pasuje, dlatego ichni webowy klient tak bardzo przypomina klienta desktopowego:)
Dla mnie główną wadą transportów gg jest brak możliwości przesyłania plików do użytkowników gg i ich odbierania, ale sam nie wiem jak to miałoby być rozwiązane:)
Co do problemów z MUC-em to przyznaję, są, ale nie są tak krytyczne jak pad gg, kiedy to możliwości komunikacyjne użytkownika są niemal sparaliżowane:P
Poza tym w gg nawet nie ma namiastki czegoś takiego jak chociażby groupchat a co już mówić o MUC-u:)

Kiedyś ktoś mi zaproponował bym "przeszedł" na sieć jabbera, zaryzykowałem i spróbowałem, pomimo wielu przeszkód nie poddawałem się, a chcę zaznaczyć, że z komputerem mam doczynienia nie od wczoraj i instalacja programu czy jego konfiguracja nie sprawia mi problemu. Ale wracając do sedna sprawy to po pierwsze (biorąc pod uwagę rozwiązanie najbardziej zadowalające tych którzy stworzyli protokół XMPP), obsługa transportów gg i tlena działa ŻENUJĄCO, do tego brak dobrych serwerów wpływa negatywnie od samego początku. Druga sprawa czyli jednen multi-komunikator, w chwili obecnej używam tlena, który mi bardzo odpowiada, a wtyczka napisana przez niejakiego SMOKU po prostu jest tragiczna, nie można z jej poziomu założyć żadnego konto nie wspominając już o funkcjach /usługach dodatkowych których jest mnóstwo i tu duży plus dla sieci jabber. Wszystko by było pięknie gdyby nie: brak dokładnych opisów na stronach serwerów jak skonfigurować komunikatory do wybranych usług, brak dobrego wsparcia dla znanych sieci: GG, Tlen, ICQ itp itd ...
Kolejny problem to wszelaki fora internetowe dotyczące jabbera a mianowicie , próba zadania jakiegokolwiek pytania przez nowych użytkowników kończy się CHAMSKIM: SPRAWDŹ HISTORIĘ POSTÓW A POTEM ZADAWAJ PYTANIA!!!
Nosz cholera po czymś takim to się odechciewa czegokolwiek, swoją drogą przypomina mi to sytuację z forów o linuxie, którego też próbowałem zainstalować ale każdorazowa próba instalacji obsługi karty karty graficznej (mam na myśli obsługę 3D) kończyła się wysypem systemu a jedyne co się ładowało to linia poleceń :/ pomimo , że robiłem wszystko zgodnie z instrukcjami które są zamieszczone w sieci... Następnie zapytałem znajomego o poradę, to mi odpowiedział, że instalacja sterowników do karty graficznej to czynność dla zaawansowanych użytkowników i żebym się najpierw zapoznał z systemem i jego obsługą a dopiero potem instalował obsługę 3D - TO JAKAŚ PARANOJA !!! A co gdyby mi nie działała karta muzyczna ? hehe no po prostu zabawne to wszystko i niestety tak samo jest z jabberem. Wskażcie ludziom dobre serwery, zróbcie konfiguracje kont z przeglądarki www tak była łatwa a nie wpisywanie nie wiadomo jakich ciągów komend :/ GG może i pada dość często ale mam tlena ale nie o tym chciałem napisać. Instalacja gg jest łatwa, klik , klik klik i działa a co z jabberem ? dlaczego tak wiele osób narzeka na trudną obsługę ? pomyślcie nad tym i dopracujcie transporty dla gg i tlena,a raczej wskażcie serwer który obsługuje oba.

Żartobliwie napisałem NIE na górze, ponieważ argumenty ośmieszające użytkowników innego systemu/protokołu tylko szkodzą sprawie, a nie zachęcają do zmian.

Z GG jest podobna sytuacja jak z Windows. Jeszcze długo sporo ludzi będzie z nich korzystać ponieważ dla nich liczy się podstawowa użyteczność przy minimalnym nakładzie wysiłków. I o ile za GG autora należałoby wybatożyć, o tyle nie ma się co dziwić komuś kto nie chce mieć 2 komunikatorów tylko jeden... Nie wszyscy mają czas na szerzenie i poznawanie nowości.

Równie dobrze ja mógłbym napisać żartobliwy artykuł o ludziach nie znających judo, nie umiejących analizować sekwencji DNA, czy nie znających Pythona, jeśli chcecie jakichś komputerowych porównać. Tylko po co? Nie tędy droga.

@Miszcz kamasutry
"Równie dobrze ja mógłbym napisać żartobliwy artykuł o ludziach nie znających judo,"

Tylko zastanówmy się, czy ludzie nie używają tego bo jest to dla nich zbyt skomplikowane/nie wiedzą co to jest, czy dlatego, ze nie widzą potrzeby zmiany.
Piszecie o ogromnym stopniu skomplikowania komunikacji przez Jabber, a ja się was pytam na czym polega komplikacja?! Korzystanie z Jabbera, nie jest bardziej skomplikowane, od zakładania wyżej wspomnianej skrzynki pocztowej.
1. Wybrać serwer – chyba nie problem, sugerując się wyborem dokonanym przez znajomych, czy nawet popularnością danego serwera. Analogicznie jak z zakładaniem poczty – też musicie wybrać.
2. Wybrać klienta/komunikator – chyba nic prostszego. Większość multikomunikatorów posiada obsługę Jabbera…
3. Zarejestrować się oraz uzupełnić hasło i JID w komunikatorze, po czym kliknąć OK. Identycznie jak w GG, tylko zamiast numerka jest jakaś nazwa… zresztą każdy IM ma tutorial krok po kroku, jak go uruchomić.
I to tyle. Co w tym jest trudnego?! Poza wyborem serwera i doborem komunikatora, niczym nie różni się to od GG (włączając w to obsługę).
Zatem tłumaczenie „nie używam, bo nie umiem i nie śmiejcie się ze mnie” jest nieco naciągane.

Kolejna sprawa:
"ośmieszające użytkowników innego systemu/protokołu"

A kto tu kogo ośmiesza?! Tekst miał na calu zobrazowanie/porównanie wskazanie analogi a przez to pokazanie, w jak jest ograniczany przeciętny user IM, przez swoją własna sieć.
W tym właśnie jest problem, że użytkownicy innych „systemów/protokołów”, jakąkolwiek sugestię, odbierają jako atak, ośmieszenie, agresję itp. skierowany w kierunku ich osoby.
Zabawne, że używanie OO jest politycznie poprawny, bo jest otwarty, darmowy i zgodny ze standardami, w przeciwieństwie do pakietu Office MS. Ci sami użytkownicy jednak, korzystają z zamkniętej, skomercjalizowanej i niezgodnej ze standardami sieci – i jakoś im to nie przeszkadza.

BTW. GG padło… oczywiście zakładam, ze to tylko u mnie i u tych 3 kontaktów które korzystając z alternatywnych sieci, napisały do mnie zaczynając rozmowę od „GG padło”. Ci co to wyżej twierdzili, ze z GG nie ma żadnego problemu oczywiście połączenie mają… tak?

A ja choć korzystam czasami z Jabbera to i tak bardziej lubię Gadu-Gadu :P

Żebyś wiedział, że GG właśnie padło. Osobiście używam Mirandy, bądź Kadu, więc nie obce mi są zmagania z konfiguracją.

Nie zaprzeczysz, że Twój tekst napisany jest z punktu widzenia "oświeconego" użytkownika słusznego protokołu i jest do pewnego stopnia naigrawaniem się z użytkowników GG. Mnie się to nie do końca podoba, mimo iż chyba wyraźnie napisałem co myślę o GG - wybatożenie to nie jest oznaka sympatii, czyż nie?

Po prostu GG stało się nieoficjalnym standardem w Polsce i moim zdaniem na początek należałoby dopracować transporty. Niestety, tak to już jest, że rozwiązanie mniejszościowe musi zachować kompatybilność z większościowym. Jeśli zobaczę, że transporty są "przezroczyste" dla standardowego użytkownika GG to zacznę ludzi zachęcać do zmiany komunikatora.

Piszesz o OO.org. Wcale tak dobrze się nie przyjmuje. Większość ludzi woli nadal pracować na nielicencjonowanym MS Office niż na świetnym moim zdaniem OO. Taka jest siła przyzwyczajenia.

Moim zdaniem trzeba przestrzegać pewnych priorytetów. Wg mnie zaadaptowanie Firefoksa, Thunderbirda i OpenOffice na standardowym biurku znacznie przybliży sukces otwartego oprogramowania. Ale jak walniemy za dużo ludziom na głowę to się zgubią... Wszystko po kolei, przyjdzie czas i na Jabbera. Na razie otwarte oprogramowanie staje się modne, ale każda moda prędzej czy później przemija. Nie ma co przeciążać systemu nawołując użytkowników do diametralnej zmiany przyzwyczajeń, bo na taką już nawet student nie może sobie pozwolić z braku czasu, nie mówiąc o ludziach wykonujących jakąś pożyteczną pracę... ;)

Na wstępie wyjaśniam - pisząc GG mam na myśli nie program, tylko serwer i identyfikator. Taki skrót myślowy. Myślałem, że to jest oczywiste.

@andy pisze
"JABBER/XMPP TO NIE JEST PROGRAM!!! Jest to język/protokół wymiany wiadomości w czasie rzeczywistym. Polecam nauczyć się czytać ze zrozumieniem..."
O przepraszam że jestem taki głupi, czy to znaczy, że mogę przesiąść się na Jabbera nadal korzystając ze swojego ID GG, i kontaktować się za jego pomocą z innymi ID GG, nie używając do tego celu serwera GG?

@andy pisze
"Jabber'a/XMPP się nie instaluje...Instalować można jedynie program do obsługi tej sieci IM."
Acha, czyli muszę jednak jakiś program zainstalować?

@andy pisze
"Zrozum to że XMPP ma z założenia zastąpić inne sieci IM, tak aby każdy mógł się porozumieć bez problemu z drugą osobą. "
Dobra, to jak zastąpi i będzie można "porozumieć się z każdą osobą bez problemu" to mi o tym przypomnij. Na razie tylko przez GG mogę się porozumieć z każdą osobą (przynajmniej z tych które znam).

@dejko pisze
"Multikomunikator, jak Miranda, Konnekt, AQQ2 i wiele innych, pozwalają na komunikację z obiema sieciami na raz."
Używam Konnekta, no i co z tego? Właśnie mi padł bo coś się stało po stronie GG. Teraz mam do tego podpiąć jeszcze Jabbera? Po cholerę, jeśli wszyscy używają GG? Mam ich nawracać? nie mam czasu ani ochoty, a nawet gdyby, to ilu nawrócę? I nadal będę musiał korzystać z GG. Więc mam to robić dla szczytnej idei, żeby "kiedyś żyło się lepiej"?

@dejko pisze
"Wiesz w ogóle co to jest uniwersalny? Chyba miałeś na myśli "popularny" - a to dwie calkiem różne sprawy."
Tak wiem, uniwersalny znaczy w tym przypadku tyle, że mogę się za jego pomoca połączyć z każdą osobą. Czy korzystając z protokołu JABBER/XMPP mogę się połączyć z każdą osobą? Oczywiście, że nie mogę.

@dejko pisze
"No sorry... ale jak dla kogoś obsługa Jabbera jest trudna - to rzeczywiscie współczuję."
Nie jest trudna, ale jeśli nie musisz tego robić, i nie zastąpi to dotychczas używanej aplikacji/protokołu/serwera, to po co to robić?

@dejko pisze
"No właśnie po co?! Skoro są transporty i multikomunikatory."
No tak tylko ja miałem tutaj bardziej na myśli, że teraz używam ID, a potem będę używam ID i dodatkowo JID. Jeśli będę mógł zamiast ID użyć JID, to wtedy spróbuję, nawet mnie nie będziesz musiał namawiać. Mógłbym dodatkowo bawić się w to JID, gdybym miał chociaż jakiś znajomych którzy z tego korzystają (przynajmniej jakąś część znajomych), ale nie mam.

@dejko pisze
Jest takie przysłowie "mądrej głowie dosć po słowie".
Czyli jestem głupi, bo nie dostrzegam, że Jabber jest mi potrzebny? Może mi nie jest potrzebny, bierzesz taka możliwość pod uwagę?

@dejko pisze
"Napisz, który z wymienianych minusów i antyfunkcjonalności GG, to bzdura, w rzeczywistości nie występująca i którą wymyślili sobie "Jabberowcy"."
Dla mnie najważniejszą funkcja GG jest to, że mam jeden ID i listę osób z którymi się codzienne kontaktuje. I to że każa nowęa osobę mogę do tej listy dodac bez problemu. I to że każda z tych nowych osób, równiez bez problemu może si,ę zemną połączyć.

Nie mogę spisać długich zdań w opisie, albo nie mogę wkleić komuś maszynopisu bo za długi, nie potrzebuje tego. Z kolei przeszkadza mi kilka rzeczy, które wymieniłem, GG się wyłącza średnio raz dziennie i czasem nie dostarcza wiadomości do osób które są offline.

Jabber, czy jakiś inny protokół przesyłu danych, nie jest w tym momencie żadną alternatywą, bo zwyczajnie nie pozwoli mi kontaktować się z moimi znajomymi. Tylko GG daje mi możliwość, skontaktowania się w trybie online przez komunikator z prawie każdą osobą w tym kraju.

@Miszcz kamasutry
"Nie zaprzeczysz, że Twój tekst napisany jest z punktu widzenia "oświeconego" użytkownika słusznego protokołu"

Nie zaprzeczę. Ale z drugiej strony – z jakiego punktu ma on być napisany? Gdybym zabierał głos w sprawach w których wykazuję się błahym pojęciem, w dodatku test sformułował tak, żeby „uderzał” w osoby znacznie lepiej „uświadomione” ode mnie, to jaki byłby jego sens?
Nie wiem jak Ty, ale do mnie bardziej przemawia tekst człowieka wyglądającego na uświadomionego. Pamiętaj, że nie urodziłem się z serwerem Jabbera, moja wiedza wynika stąd, ze kiedyś przeczytałem tekst kogoś, kto mi się wydawał bardziej „uświadomiony” ode mnie i postanowiłem sprawdzić, czy ma rację…

"jest do pewnego stopnia naigrawaniem się z użytkowników GG."

No efekt wrażenia naigrywania się, jest zamierzony. Artykuł który nie wywołuje żadnych emocji, jest nijaki. Dopiero jeśli komuś coś nie pasuje, zaczyna komentować i udowadniać swoje zdanie.
Zresztą – zleży jeszcze co rozumiesz przez naigrywanie się. Jeśli masz na myśli prowokację przez wyśmianie jakiegoś zachowania – to masz rację… jednak to nie wyśmianie usera GG, tylko pewnych wzorców zachowań, przez analogię do innego wzorca zachowań.
Jeśli bym napisał „Kochani userzy GG. Oczywiście macie racje, ale…” to oczywiście nikt by się nie obraził, ale kto, jeśli inni twierdzą, że zachowuje się wzorowo, analizuje swoje zachowanie i próbuje je zmieniać?! Dopiero przez wskazanie błędów można uzyskać jakąś zmianę.

Zresztą nie chce już mi się prowadzić dyskusji socjologicznych. Do to coś czy nie da… były już tysiące innych kampanii, przekonywania, uświadamiania. Skutki? Brak!
Dlatego jak już, to poproszę o uwagi natury merytorycznej.

"na początek należałoby dopracować transporty."

No właśnie… wiele osób twierdzi, że porażki Jabbera wynikają z niedopracowanych transporterów. Ale czy jakakolwiek sieć, posiada coś takiego jak transporty?
Transporty, to ukłon twórców Jabbera w stronę userów innych sieci – który jest w dodatku niedoceniany. To powinno być rozwiązaniem przejściowym, pozwalającym na zaadaptowanie się w nowej sieci, a nie sposobem na komunikację IM.
Innymi słowy:
Etap pierwszy – przechodzisz na sieć zgodną ze standardami.
Etap drugi – za pomocą transportów, kontynuujesz komunikację z osobami, które jeszcze nie przeszły na „słuszny protokół”
Etap trzeci – Twoje kontakty przechodzą na „słuszny protokół” i transportery stają się zbędne.
Podobnie jest z całą resztą standardów. Na początku kompatybilność z „większością”, zachować trzeba, ale głównym celem, powinno być ujednolicenie.

Ujednolicenie TYLKO, gdy chodzi o rozwiązania otwarte, w innym wypadku mamy monopol. :)

Powiedzmy sobie szczerze, że istnienie transportów jest bardziej w interesie Jabbera niż innych sieci. Bez dobrych transportów Jabber się nie przyjmie i już.

Wszędzie się pisze o wielkich kosztach wiążących się ze zmianą platformy. Tu właśnie na coś takiego napotykamy. Dobre transporty mogą te koszty zniwelować niemal do zera. Nie mówię tu o finansowym aspekcie sprawy (bo koszty mogą być rozmaite).

UWAGA!!!
Ze względu na brak czasu, nie mogę odpisywać na komentarze... po prostu napływaja szybciej, niż ja odpisuję.
Dlatego nie zwracajcie sie bezposrednio do mnie - bo i tak nie odpiszę (fizycznie nie wyrabiam). Moje stanowisko i opinię znacie (we wcześniejszych postach robilem porównanie GG-Jabber oraz zestawienie protokołów do IM.
Dziękówa dla @Miszcz kamasutry za dyskusję i wymianę trafnych argumentów.
Jesli chodzi o @eon - nie będę kopał leżącego :D , jego wpisy bronią się same (przed sobą).

Powiem tylko tyle. Tragiczne rozwiazanie!!! Skoro jest tyle dostępnych komunikatorów, które nie odbiegają łatwością obsługi od tego całego MM, to po co komplikować sobie życie skoro i tak będzie potrzeba sporo czasu żeby to rozprzestrzenić. Ja osobiście korzystam z GG oraz poczty typu XX@XX.pl i nie mam powodu do narzekania. Tak że jeśli ktoś chce zarobić na reklamach umieszczonych w jakimś programie do komunikacji w "sieci" to szczerze mówię że tragicznie trafił.

@dejko pisze
"Jesli chodzi o @eon - nie będę kopał leżącego :D , jego wpisy bronią się same (przed sobą)."

No cóż, jeśli uważasz, że Jabber usprawni mi kontakt z osobami, z którymi skontaktować się przez Jabber nie można, to ja też nie mam nic do dodania.

qrde, chciałbym mieć Wasze problemy :) pozdrawiam serdecznie - Stary Ircman

Autor w wielu miejscach ma rację. Ale po co przesiadać się na Jabbera, kiedy on bardzo wielu osobom nie jest do niczego potrzebny??

Większość moich znajomych ma numer gg, to po co mi coś innego??
Dlaczego większość innych komunikatorów może nawiązać połączenie z gg a w drugą stronę nie?? Bo gdyby reszta tego nie mogła to by szybko znikła z rynku.

Gdyby każdą wiadomość trzeba było adresować numerem, autor miałby 100% rację, ale znajomego wystarczy raz dodać do listy i masz z tym spokój (jeżeli ktoś mi powie że mu kontakty znikły to ja go zapytam czy wie co to backup).

Pomijam juz fakt ze gg działa bez zmiany prawie żadnych ustawień, a konfiguracja Jabbera czy Mirandy potrafi być naprawdę trudna.
Kiedyś chciałem przesiąść się na Mirandę, ale doprowadzenie jej do stanu który by mi odpowiadał mnie przerosło, a że nie miałem potrzeby jej używać, to sobie odpuściłem.

Wniosek nasuwa się jeden:
Jeżeli masz znajomych za granicą, lub takich którzy używają mniej popularnych komunikatorów załóż Jabbera albo Mirandę.
W każdym innym wypadku wystarcza Gadu, ze wszystkimi swoimi wadami.

A ja rezygnuję z Jabbera.

Próbowałem to wdrażać na lekcjach z uczniami, ale to jest tak niestabilne że zesrać się można. Najpierw zdechło hapi i rozwaliło mi całe zajęcia, bo sporo uczniów założyła se na hapi. Teraz od tygodnia nie działa maszyna.pl.
Nawet jak jakiś serwer działa, to i tak są jaja… Np. do aster.cośtam nie chodziły mi autoryzacje. Jeden z uczniów założył na gda.pl i znów też z połową kolegów nie umiał się skomunikować…

Część uczniów założyła se konta na marzenia.info i została wyzwana od skurwysynów przez ,,wesołego admina”, który nie reaguje na zgłaszanie mu tego problemu….


Ogólnie żaden uczeń się nie przekonuje, bo to niewygodne, niestabilne i same problemy. A idea numerka nikomu nie przeszkadza. Telefony też mają numerki… Zresztą nazwę czasami trudniej zapamiętać niż numerek. W numerku wiadomo czego się spodziewać, a nazwy bywają pisane na 100 różnych sposobów.
Tak czy siak, to ostatni rok, kiedy uczę Jabbera. Za rok wracam do GG i wszyscy będą zadowoleni.

Do postu powyżej - ciekawy jestem w jakiej szkole uczą GG? :D

Jeśli już musiałeś coś konkretnego proponować, to trzeba było zaproponować coś pewnego, Spike z WP albo Google Talk z Google.

Jeśli w szkołach uczą GG, to czy na kursach na prawo jazdy uczą obsługi toyoty yaris czy uczą jeździć? Zastanów się czego chcesz nauczyć...

> Jeśli w szkołach uczą GG, to czy na kursach na prawo jazdy uczą obsługi toyoty yaris

Nie pamiętam jakie modele, ale i owszem, właśnie na konkretnych uczą. Nie da się na niekonkretnych.

>czy uczą jeździć? Zastanów się czego chcesz nauczyć...

No komunikacji natychmiastowej. Obecnie na Jabberze. Od przyszłego roku na GG. Wot taka zmiana pojazdu na wygodniejszy.

A jednak się jeszcze wtrącę.
@Anonimowy
„Do postu powyżej - ciekawy jestem w jakiej szkole uczą GG?”

W normalnych. Komunikacja IM jest tematem zajęć rozszerzonych na kółku informatycznym czy czymś takim.

@Anonimowy (cholera – moglibyście się wysilić na chociaż symboliczne nicki)
„Najpierw zdechło hapi i rozwaliło mi całe zajęcia, bo sporo uczniów założyła se na hapi.”
Jak mogła założyć na Hapi? Przecież to komunikator, w dodatku nierozwijany. Chociaż, nie pamiętam, ale chyba Hapi udostępniało jakiś dedykowany serwer… jednak co jak co, ale Hapi jest zbyt ograniczone aby pokazać minimalne chociaż zalety Jabbera.

„ale to jest tak niestabilne że zesrać się można.”
Co jest niestabilne? Na u mnie Jabber zdechł raptem raz… (znaczy padł serwer na którym mam konto). Wyłączony został na 10 minut, o czym zostałem poinformowany.

„Część uczniów założyła se konta na marzenia.info i została wyzwana od skurwysynów przez ,,wesołego admina”,”

Tjaa po prostu mieliście pecha. Jak mawiał Lech Wałęsa, są plusy dodatnie i plusy ujemne. Jednym z takich plusów ujemnych jest fakt, ze nawet 8-latek może sobie serwer Jabbera postawić. No i niestety… nieświadomie rejestrujesz się na nim, a potem wychodzą takie szopki, jak niestabilność, spam, czy niedojrzały admin.
Zawsze można założyć konto na jakimś komercyjnym serwerze lub o charakterze profesjonalnym… gmail, czy np. nasz polski Jabster. Tam stabilność jest prawie 100%, a administracja nie może sobie pozwolić na takie cyrki.
Dla szkół, najlepszym rozwiązaniem byłoby postawić taki nieduży serwerek Jabberowy i tam w ramach zajęć rejestrować uczniów. Byłby idealny do przekazania idei IM, a po powrocie do domów, mogliby sami sobie wybrać odpowiedni serwer i tam założyć konto.

Sama idea Jabbera, nie gwarantuje, że nie wpadnie on „w złe ręce”. Takie czarne owce są wszędzie… tak samo możesz założyć skrzynkę mailową na serwerze jakiegoś pajaca, lub Twój administrator sieci, może okazać się być totalnie nieodpowiedzialny. Jednak nie znaczy to, ze sama idea maila czy Internetu jest zła…

Szerzej o wadach Jabbera rozpisałem się tu:
http://tristan.jogger.pl/2007/11/05/dlaczego-jabber-sssie-na-maksa/

> Jak mogła założyć na Hapi? Przecież to komunikator,

No pacz.... Taki bezserwerowy?

> w dodatku nierozwijany. Chociaż, nie pamiętam, ale chyba Hapi udostępniało jakiś dedykowany serwer…

Ano... I ten serwer jest na Oficjalnej Liście Oficjalnego Ośrodka Jabbera w Kaczorostanie JabberPL.org. A nazwa ładna, więc uczniowie wybierają.

> jednak co jak co, ale Hapi jest zbyt ograniczone aby pokazać minimalne chociaż zalety Jabbera.

Czy ja wiem? W czym ich serwer się różni od innych?

>„ale to jest tak niestabilne że zesrać się można.”
Co jest niestabilne? Na u mnie Jabber zdechł raptem raz… (znaczy padł serwer na którym mam konto). Wyłączony został na 10 minut, o czym zostałem poinformowany.

Szerzej piszę u siebie na blogu. generalnie sypie się tranport i konta.

>>„Część uczniów założyła se konta na marzenia.info i została wyzwana od skurwysynów przez ,,wesołego admina”,”
>Tjaa po prostu mieliście pecha.

No pewnie tak, ale kolejny serwer do bani. Wychodzi na to, że nie ma porządnego :D

> Zawsze można założyć konto na jakimś komercyjnym serwerze lub o charakterze profesjonalnym… gmail,

Taaa... Jak pisałem, działa marnie. Zwłaszcza w połączeniu z niegmailem. Zjada wiadomości jak głodna bździągwa.

> czy np. nasz polski Jabster.

Taaa... Powstali parę dni temu i też należą do Googla.

> Dla szkół, najlepszym rozwiązaniem byłoby postawić taki nieduży serwerek Jabberowy i tam w ramach zajęć rejestrować uczniów.

Jasne... I będę adminował serwerem za free w imię zasad. I co to da? Dalej reszta świata będzie się sypała. Do gadania między sobą w klasie to mają mieć?

> Byłby idealny do przekazania idei IM, a po powrocie do domów, mogliby sami sobie wybrać odpowiedni serwer i tam założyć konto.

A niech wybierają i na lekcji. Sęk w tym, że jakość jest żadna i powodów do wybierania nie mają. Już na sprawdzianie zapominają co to jabber, bo to nijak nie zachęca.

> nieodpowiedzialny. Jednak nie znaczy to, ze sama idea maila czy Internetu jest zła…

Bosko. Ale ludzi interesują REALIA. Póki jest jak jest, to o temacie przekonania kogoś nieideologicznego można zapomnieć. Może za ,,pół roku''.

a ja nie wierzę w super systemy, super komunikatory itd itp.. sam używam aqq, które łączy w sobie aqq, gg, tlena, icq, a to nie koniec jego możliwości.
fakt, że gg używa najwięcej osób, fakt też że często serwer nie działa. ale np teraz gg śmiga, a tlen zgasł :)
tak czy inaczej nie będę walczył z większościa, zwłaszcza że sam jestem leniwy i nie lubie wyważać otwartych drzwi. Jak mam łatwy w obsłudze komunikator, przez który dogadam sie ze wszystkimi to poco zmuszać siebie i innych do zmian..

Ja używam Pidgin'a (wcześniej GAIM'a) - mam konto gg, jabberowe i aim (do rozmów ze znajomymi z USA). Nie widzę problemów w posiadaniu kilku kont w jednym multi-komunikatorze.

Tak samo dziwne jak używanie jedynie gg jest zamykanie się na jabbera i całkowite ignorowanie gg.

To tak jakby w Londynie brytole udawali, że Polaków i Pakistańców tam nie ma, mimo, że stanowią znaczną część mieszkańców miasta...

@Anonimowy
"jest zamykanie się na jabbera i całkowite ignorowanie gg."

Ale nikt tu nie mówi o zamykaniu się na GG. Ja tam tez używam multi-komunikatora, z Jabberem, Tlenem, GG, MSN i ICQ – z tym, ze przynajmniej tych z GG, chcę przeciągnąć na stronę Jabbera.
To GG sztucznie zamyka się na wszystkich.
1. Siec GG nie pozwala na komunikację z innymi sieciami. Tutaj Jabber ma plus, bo choć ułomnie, ale zawsze tam przez transportery pozwala na nieodcinanie się od innych.
2. Regulamin GG, zabrania korzystania z komunikatorów innych niż klient dedykowany. Jak zapewne wiesz, klient „oryginalny” nie pozwala na komunikacje z sieciami innymi niż GG.

Całe te akcje Jabberowe, przynajmniej w moim odczuciu, nie mają na celu zlikwidowanie GG i przeciągnięcie na siłę jej userów do „jedynie słusznego” protokołu. Ja mam na celu wskazać userom alternatywę, uświadomić ich w jak niedopracowanej i ograniczonej sieci się komunikują (bo np. niektórzy Chińczycy, też myślą, że żyją w kraju który jest OK. i zmian im nie trzeba), namówić do choćby spróbowania komunikacji w „nowy sposób”.

Oczywiście utopijnym jest zakładanie, że da się przekonać wszystkich i cały świat będzie korzystał z jednego protokołu. Że staną się zbędne multikomunikatory, obsługa wielu protokołów itp. idt. Ale na własnym podwórku, można spróbować „zjednoczyć”, albo przynajmniej pokazać, ze komunikacja bez barier jest możliwa.

A co mi za roznica czy uzywam jabbera czy gg, jak tu i tu moge sie skomunikowac z docelowa osoba? Co mnie interesuje czy charakterystyka jednego protokolu jest w teorii taka, a durga inna. Przeciez celem jest wyslac wiadomosc i ewentualnie otrzymac odpowiedz, wiec z czego ten caly problem?. Ludzie czy Wy na prawde innych problemow nie macie, niz siedziec przy kompie i wymyslac sobie sztuczne problemy?

@Anonimowy
"A co mi za roznica czy uzywam jabbera czy gg, jak tu i tu moge sie skomunikowac z docelowa osoba?"
Dobra pytanie...
Mówisz, ze możesz... w takim razie zagadaj do mnie: dejko[at]jabster.pl
Hmm... nie możesz.
Podaj mi swój numer GG. Ja bez problemu zkontaktuję się z Tobą za pomocą transporu Jabberowego.

Właśnie w tym problem. Używając GG, masz kontakt z 6 mln ludzi na naszej planecie. Ja, używając Jabbera mam kontakt z 10-20 mln ludzmi, też używających Jabbera + ok 40 mln ludzi, którzy używają GG, Tlen, MSN, ICQ itp (przez transportery).
Teraz rozumiesz? Mogę się porozumieć z każdym... Ty, tylko mozesz dogadać się z kimś z GG. Globalna komunikacja, a nie zamknięta z wiecznie padającymi serwerami.

"wymyslac sobie sztuczne problemy?"

Jakby nikt nie wymyślał sobie "sztucznych" problemów, to do tej pory nie znalbyś koła, samochodu, komputera, Internetu czy nawet energii elektrycznej.
Ktoś musi myśleć, zeby nie myśleć mógł ktoś.

ciekawy komentarz, fak padu padu moze nie jest jakimś fenomenem a interfejs samego programu niektórych natychmiast odrzuca.
Ciągłe reklamy i gibające sie w te i we wte mordy pokemonów niejednokrotnie przerażają dlatego zamiast używac tego pokedexa mam mirande która załatwia sprawe :)

Bardzo śmieszny arykulik. Szkoda że nie używam GG od ponad 2 lat, bo bym mógł przesłać linka paru osobom.

Obecnie używam Jabbera, ale nie uważam go za jakiś cud. Dla końcowego użytkownika sama komunikacja się niczym nie różni.

Czekam na protokół, który umożliwia drzewiastą rozmowę/konferencję oczywiście w czasie rzeczywistym i bez wymogu stawiania jakiegoś serwera (no chyba, że ktoś sobie chce postawić, to nie bronię).

@mg6maciej
"Jabbera, ale nie uważam go za jakiś cud."

To tak jak ja... pomiędzy stosowaniem czegoś bo uważam to za cud, a stsowaniem bo nie widzę lepszego - takze dostrzegam różnicę.

"który umożliwia drzewiastą rozmowę/konferencję oczywiście w czasie rzeczywistym i bez wymogu stawiania jakiegoś serwera (no chyba, że ktoś sobie chce postawić, to nie bronię)."

Nie wiem co znaczy drzewiastą, ale co do serwerów to chyba Jabber pasuje...
Nikt Ci stawiać nic nie każe (wybór aż nadtwo obfity), ale jak chcesz samemu sobie rzepkę skrobać, to nic nie stoi na przeszkodzie, zebyś sobie takowy postawił.

@dejko
"Nie wiem co znaczy drzewiastą,"

Chodzi mi o możliwość odpowiadania na konkretną wcześniejszą wypowiedź bez konieczności duplikacji (kopiowania) danych (wypowiedzi, na którą się odpowiada), jak to ma miejsce w tej chwili.
Takie coś jest stosowane na forach (wątki/threads) ale czasu rzeczywistego tam nie uświadczymy.

"ale co do serwerów to chyba Jabber pasuje..."
Miałem na myśli komunikację bez użycia centralnego urządzenia zwanego serwerem.

@dejko "Tu chodzi o przekonanie ludzi do migracji na sieć która jest standardem i jest o wiele lepsza od naszego monopolisty."
Cel godny szacunku, ale niestety jest to kolejny tekst z tego cyklu gdzie ludzie którzy napisaliby tak samo zachwycają się, a ci do których jest to skierowane nic nie rozumieją. Niestety:/
Typowa reakcja, typowego gadu-gadowca jest śmiech, wyłączenie strony i przejście do następnego linku z joemonstera, czy wykopu...

nie moge pogadac przez gg po arabsku - czyzby to jakies zabeczpieczenie antyterrorystyczne?

Bzdur to prosze nie wypisywac, że GG sie nie rozłącza, przykląd niedziela 11 listopada 2007, godzina po 20, siedzialem na necie do 23 to wiekszosc czasu nie mozna bylo sie zalogowac, ja osobiscie mam dosc czesto takie przypadki. Ja ze swojej strony moge polecic Gtalk, instalaka prosta jak diabli-obsluga rowniez, a do tego dobre konto pocztowe i kilka innych ciekawych uslug.

Dowcip polega na tym, że nawet aqq się przerzuciło w wersji 2.0 na jabbera ;)
jak na razie wszystko działa koncertowo.
każdy kto ma gmaila, wp, aqq 2, aster itd.. (długoby wymieniać) ma jabbera - dlaczego z niego nie korzystać?
W ciągu tego tygodnia (minionego) gg padło 4 razy, dzisiaj raz.
jabber może mieć 99,91% online..

ja wychodzę z założenia, że użytkownik powinien WYBRAĆ. Chce gg - jego sprawa. Ale powinien spróbować innego (innych) komunikatorów i sieci.

@dejko napisał
"Właśnie w tym problem. Używając GG, masz kontakt z 6 mln ludzi na naszej planecie. Ja, używając Jabbera mam kontakt z 10-20 mln ludzmi, też używających Jabbera + ok 40 mln ludzi, którzy używają GG, Tlen, MSN, ICQ itp (przez transportery)."

Głupoty piszesz, tyle ci powiem. Używasz Jabbera jako komunikatora, ale łącząc się zemną łączysz się przez serwer GG i przez ID GG. Zainstaluj swojego Jabbera i połącz się z kimś kto ma GG, ale nie zakładaj konta na GG, ciekawe czy się połączysz, bez konta nie ma szans.

GG znowu nie dziala, a Gtalk jak najbardziej. Ze swojej strony rowniez polecam Gtalka, działa niezawodnie. Podzielam zdanie kolegi, nikogo nie nalezy zmszuzac, ale zeby chcieli sprobowac mysle ze sami by sie przekonali.

@nik
"Głupoty piszesz"

A jakieś konkrety?

"Używasz Jabbera jako komunikatora,"

Nie... nie jako komunikatora, tylko jako sieci. I jeśli masz zamiar dalej wyzywać mnie od głupków, to przynajmniej naucz sie rozróżniac te pojęcia.

"Zainstaluj swojego Jabbera"

Jabbera sie nie instaluje - tylko sie z niego korzysta.

"bez konta nie ma szans."

No i co z tego? A Ty zagadaj do kogoś w tym momencie ze swojego GG... Nie zagadasz, bo padło. A ja mam w Mirandzie jeszcze MSN, Tlen, ICQ i Jabber - oczywiście wszędzie konta, ale co ja poradzę na to, że ludzie zakladają je gdzie popadnie.
Dlatego ja namawiam do WOLNOŚCI, zerwania z ograniczeniami i zakładania tam, gdzie połaczyć sie z Tobą może każdy, bez potrzeby zakładania dziesiatek kont.
Z JID @jabster.pl, moge połaczyć się zarówno z @google.pl, @jabber.org jak i z każdym innym serwerem bez potrzeby zakladania tam konta.

@dejko pisze...
"A jakieś konkrety?"

Głupotą jest wymienianie przez ciebie cyferek, które mają się nijak do rzeczywistości.

@dejko pisze...
"Nie... nie jako komunikatora, tylko jako sieci."
I dlatego łączysz się ze mną przez serwer GG? Bo się łączysz. Więc jaka jest różnica, czy łączysz się z serwerem GG bezpośrednio, czy dodatkowo przez coś innego? Chyba tylko taka, że im więcej tego po drodze, tym większa szansa, że gdzieś coś nie zadziała.

@dejko pisze...
"No i co z tego? A Ty zagadaj do kogoś w tym momencie ze swojego GG... Nie zagadasz, bo padło. A ja mam w Mirandzie jeszcze MSN, Tlen, ICQ i Jabber - oczywiście wszędzie konta, ale co ja poradzę na to, że ludzie zakladają je gdzie popadnie."

Czyli masz po prostu kilka komunikatorów, przez które możesz się skontaktować (i nie mam na myśli aplikacji). I jeśli jeden pada, to kontaktujesz się przez inny.

Tylko jest jedna wada takiego rozwiązania, inni też muszą mieć taki zestaw. Moi znajomi nie mają xx komunikatorów. Moi znajomi korzystają z jednego komunikatora i jest nim GG. Więc jeśli GG padnie, to nie skontaktuje się z nimi ani przez Jabbera, ani przez Mirandę, ani przez Konnekta, przez nic. Oczywiście mogę z tego powodu płakać w poduszkę, lub przekonywać ich do słusznej sprawy, ale nie zmienia to faktu, że na obecny czas tak to wygląda.

@dejko pisze...
"Dlatego ja namawiam do WOLNOŚCI, zerwania z ograniczeniami i zakładania tam, gdzie połaczyć sie z Tobą może każdy, bez potrzeby zakładania dziesiatek kont."

Ależ wolność jest, każdy może zrezygnować z GG, ale widocznie nie każdy chce.

@dejko pisze...
"Z JID @jabster.pl, moge połaczyć się zarówno z @google.pl, @jabber.org jak i z każdym innym serwerem bez potrzeby zakladania tam konta."

No i fajnie. Ja mam google talk, ale z niego nie korzystam, zgadnij dlaczego? Mam konto na skype i z niego nie korzystam, zgadnij dlaczego? Za to korzystam z GG bo mimo iż jest taki okropny i ma tyle wad, to jest dla mnie najwygodniejszy.

Ludzie, czy wy nie kapujecie, że można zainstalować program (lista jest długa od konnekta, przez spika, po gtalk lub aqq 2.0 i inne) i mieć i sieć gg i sieć jabber i WIELE innych i nie mieć problemów? Mniej reklam, mniej padów, więcej możliwości, dodatków, ułatwień, mniej zawieszeń programu bla bla bla - można tak długo.
Najpierw chodzi o zmianę z programu GG na inny. To już będzie duży krok. Że są inne sieci. Że kiedy gg leży i ileś milionów ludzi nie może pogadać, ty ze znajomymi pogadasz przez inną sieć, która nie wisi.
Potrzebujesz mieć sieć gg - proszę bardzo - nawet blog 27 ma, gosia andrzejewicz, tede i cerekwicka :D
ale przestańcie bronić programu gadu gadu, które naprawdę jest żałosne.
chcesz używać - Twoja sprawa, ale najpierw spóbuj coś innego.
GG Ci odpowiada? ok. ale jeśli wiesz dlaczego. Jeśli spróbowałeś innych i tamte nie i już.
Chyba, że próbowałeś np rok temu, lata temu - spróbuj znowu - przecież wszystko się zmienia..

@nik - ktos Ci płaci za to błaźnienie się?
Co wiecej mam wrażenie, że to 3stan w nowej "skórze".
Po pierwsze: praca domowa… dowiedz się co to jest:
1. Multikomunikator Miranda
2. Łączność
3. Komunikator i protokół – różnice
Na razie tyle… potem możemy pogadać.

"Głupotą jest wymienianie przez ciebie cyferek, które mają się nijak do rzeczywistości."

Brawo... argument tak celny, ze az spadalem z krzesła. Jeszcze gdyby był czymkolwiek potwierdzony.

"Chyba tylko taka, że im więcej tego po drodze, tym większa szansa, że gdzieś coś nie zadziała."

Nie. Jedyna szansa, ze coś nie zadziała, to jest pad serwerów GG. To jak ja się łączę – to moja sprawa. Ważne, że mam kontakt z praktycznie całym światem, a Ty co najwyżej z 1/6 Polski.
Wysyłając maila, też nie zastanawiasz się, przez ile serwerów on idzie, tak samo i mnie to nie interesuje. Dla mnie komunikacja to Jabber… każda inna zamknięta sieć, to anomalia, z która muszę kombinować aby się połączyć – ale mi się to udaje.

"Czyli masz po prostu kilka komunikatorów,"

Nie komunikator mam JEDEN - jest nim Miranda. Jeśli odrobisz pracę domową, to bedziesz wiedział, co to ta Miranda i czym się różni komunikator od sieci.

"Tylko jest jedna wada takiego rozwiązania, inni też muszą mieć taki zestaw."

Wcale nie muszą... mogą mieć jedno GG, LUB jednego Tlena LUB jednego MSN, LUB jedno ICQ LUB jeden jakikolwiek klient Jabbera. Wybór należy do nich - ja się z każdym z nim dogadam, chociaż docelowo, namawiam ich na jeden Jabber (w celu likwidacji barier).

dejko pisze...
"Po pierwsze: praca domowa… dowiedz się co to jest:"
Ja rozumiem ciebie, ale ty nie rozumiesz mnie. Nie będę specjalnie dla ciebie pisał twoim językiem. Nie chce mi się toczyć tego bezsensownego sporu, ponieważ ty i tak nie zrozumiesz tego o czym ja piszę.

Nie rozumiesz potrzeb użytkowników i dlatego nie możesz pojąć dlaczego używają GG, zamiast super Jabbera.

Łącze się przez serwer GG z osobami które mają konto tylko na serwerze GG i nigdzie indziej. Co daje mi Jabber, czego nie da mi GG? W tym przypadku NIC, a mnie interesuje tylko MÓJ przypadek, a nie TWÓJ czy kogokolwiek innego, albo jeszcze lepiej co by było gdyby.

@nik
"Nie rozumiesz potrzeb użytkowników i dlatego nie możesz pojąć dlaczego używają GG,"

Tjaaa… no tak. Przecież ja nie jestem użytkownikiem, tylko kosmitą Marsjaninem. O GG tylko słyszałem, a na Jabbera przeniosłem się i namawiam innych, bo nie mam co robić i mi się nudzi.
Dla mnie potrzeba jest jedna… rozmawiać bez przeszkód z ludźmi. Bez padów serwerów co wieczór, bez narzucania mi „jednych słusznych” komunikatorów, bez przymusu oglądania setek reklam, bez manipulowania mną i moimi kontaktami (nie prześlesz pliku, bo nie masz GG 7.7 i nie masz nowych reklam. Gówno nas obchodzi, ze wolisz mieć GG 6.0 – my decydujemy za ciebie).
Jeżeli Ty masz inną potrzebę – to faktycznie nie mamy o czym gadać.

" Co daje mi Jabber, czego nie da mi GG?"
Naprawdę muszę to pisać po raz kolejny?
Da Ci chociażby to, że zamiast obserwować migające słoneczko i zastanawiać się kiedy GG „wstanie”, możesz sobie rozmawiać ze znajomymi a obok będzie Ci świecić żółta żaróweczka.
Twierdzisz, ze to bzdura? Obadaj mój najnowszy post o padach GG. Prowadzę go od przedwczoraj, wpisy są dwa i to konkretne. W ripoście, możesz zrobić coś takiego z serwerem @jabster.pl – po miesiącu porównamy wyniki.
Zauważ, ze nie jestem złośliwy i nie każę Ci udowadniać mi padów całej sieci Jabster… wystarczy, ze wskażesz, że JEDEN popularny (a nie jakaś samoróbka), wybrany przeze mnie serwer jest mniej stabilny niż sieć chyba 15 serwerów GG.
Jeśli wyjdzie na Twoje – przyznam, ze nie miałem racji i GG w niczym nie ustępuje Jaberowi, a nawet ze względu na popularność w Polsce jest od niego lepsze.

I z mojej strony to tyle. Teraz grajmy faktami… stabilnością, zadowoleniem userów, dowolnością wyboru a nie „mi się podoba i już”, bo ja tak samo jak Ty nie mam ochoty brnąć we flame.

Od jakiegoś czasu chciałem zainstalować klienta jabbera pod linuxem, ale jakoś nie miałem czasu, chęci... Ale po przeczytaniu tego jestem nowym użytkownikiem jabbera :D

Pozdrawiam:)

chrzanicie że jabber i linux są nie dla zwykłych ludzi tylko dla czubków informatyków a moja młodsza siostra która talentem informatycznym nie grzeszy używa jednego i drugiego i jakoś sobie radzi i nie narzeka a nawet je lubi. Więc śmiem zaprzeczyć że obsługa jednego czy drugiego jest trudna (może linuxa sama by nie zainstalowała ale skonfigurować psi potrafi). A transporty do gg są prawie na każdym polskim serwerze a do tlena jest dobry transport na chrome.pl którego można używac też na innych serwerach (bo w tej chwili na chromie kont nie można zakładać)

a no chodzi o to, ze ludzie wymagaja prostoty..
po co uzywac jabbera( czy jak to sie tam zwie), skoro mozna zainstalowac proste, sprawne gadu gadu (7.7, bo te najnowsze to shit ^^)
po co uzywac linuxa, skoro jest prostrzy windows?
ludzie nie chca siedziec caly dzien przed komputerem, by konfigurowac komunikator..
tj. niewiem jak w pl, ale w uk tak nie ma.. ludzie wchodza na 10-20 minut na komputer, by chwile pogadac ze znajomymi, i w tym czasie komputer nie ma prawa odmowic posluszenstwa, nie ma prawa sie zawiesic, i nikomu nie chce sie konfigurowac glupiego komunikatora, ktorego i tak innego bedzie trzeba uzywac na komorce ( wiekszosc ludzi tu tak robi).
to jest wlasnie wada calego open source.
jest ono w wiekszosci bezplatne- co czyni go gorszym tylko dlatego, ze jest ono bezplatne, i nie jest ono az tak proste jak rozwiazania platne ( gg jest bezplatne, ale ma reklamy).
tyle w temacie.
Pozdro zza Mac'a (na pc oczywiscie :D)



O mnie

Etykiety

Archiwum bloga