piątek, 12 września 2008

iCar – rewolucja w przemyśle motoryzacyjnym

Co by było, gdyby Apple wzięło się za produkcję samochodów? Powstałby jakiś samochód, nazwijmy go, na potrzeby zabawy iCar.

Prasa motoryzacyjna (przed premierą):
Apple, firma znana z komputerów Macintosh, systemu operacyjnego Mac OS, oraz odtwarzaczy muzycznych iPod i telefonu iPhone, zapowiada wprowadzenie na rynek, rewolucyjnego pojazdu samochodowego o nazwie iCar. Samochód, ma łączyć najbardziej zaawansowane technologie, oferowane przez przemysł motoryzacyjny. Napędu, dostarczać ma 12 cylindrowy silnik od Astona Martina. Samochód, ma zapewniać wygodę 4 pasażerom i rozpieszczać ich, wysokiej jakości, zestawem car audio. Jedną z najciekawszych innowacji, ma być wprowadzenie, automatycznego rozpoznawania właściciela pojazdu oraz jego rodziny. Gdy czujniki pojazdu, wykryją obecność którejś z tych osób w pobliżu, drzwi otworzą się automatycznie, bez udziału pasażerów. Auto jest w pełni zintegrowane z odtwarzaczami, komputerami oraz telefonem firmy Apple. Największą zaletą tego pojazdu jest jednak jego cena. Steve Jobs zapewnia, ze nie przekroczy ona 6000 USD!

WWW – fani marki Apple, zarzucają firmie BMW plagiat rozwiązania iDrive:
W sieci aż huczy, że stosowane w samochodach marki BMW iDrive, zostało skopiowane z identycznego rozwiązania, mającego być zastosowane w nowym iCar. Internauci twierdzą, że dotarli do źródeł z połowy lat 90, przedstawiających dokładny schemat działania tego urządzenia. Autorem jest inżynier pracujący od lat w firmie Apple. Ponoć narysował go kiedyś w przerwie na kawę, na serwetce długopisem. Zużytą serwetkę przejęła kelnerka, która podkochiwała sie w inżynierze i od 10 lat zbierała wszystkie odpadki po nim, następnie układając je na ołtarzyku w swoim mieszkaniu. Dziś przerwała milczenie pokazując światu podłość producentów BMW. Twórcy teorii spiskowej, twierdzą, że już sama nazwa iDrive wskazuje na produkt zaprojektowany i wykonany przez Apple.

Premiera iCar:
Prezentację prowadzi sam Steve Jobs. Rozbłyskają reflektory, słychać fanfary, zostaje zdjęta jedwabna płachta zakrywająca pojazd. Wyłania się z pod niej samochód o pięknych kształtach. Współczynnik oporu powietrza Cx = 20. Steve prezentuje automatyczne wykrywanie właściciela. Działa ono na zasadzie skanowania postury, typów ruchu, mowy oraz odcienia skóry kierowcy. Wewnątrz staromodną kierownicę zastąpiono joystickiem, co ma zmniejszyć czas reakcji kierowcy i zwiększyć bezpieczeństwo na drodze. Wewnątrz cała masa nowoczesnych urządzeń. Sterowanie za pomocą dotykowego wyświetlacza, iDrive, Joystick zamiast kierownicy, car-audio z 13 głośnikami, stacje bazowe dla MacBooków i iPhonów. Jobs wyśmiewa konkurencję w postaci Mercedesa i BMW, zarzucając im toporne wzornictwo i brak innowacji. Tłum szaleje, mężczyźni klaszczą, kobiety mdleją, prezesi największych koncernów samochodowych zgrzytają zębami.

300 000 sztuk modelu iCar, sprzedane w pierwszym dniu premiery:
Kolejki przed salonami Apple w Stanach Zjednoczonych, osiągają długość kilkuset metrów. Ludzie ustawiali sie w kolejce już 3 dni wcześniej, a wszystko to tylko po to, aby zakupić najnowszy model samochodu iCar.
- to najlepsze auto na świecie. Oszczędzam na niego od 4 lat, sprzedałam dom, nerkę, wycofałam oszczędności – mówi naszemu reporterowi emerytka, dumnie zajmująca miejsce w kolejce po samochód.

iCar trafił do sprzedaży:
Rewolucyjny pojazd stworzony przez firmę Apple, trafił wreszcie do sprzedaży na całym świecie. Przyszli właściciele, powinni zdawać sobie jednak sprawę z kilku faktów. Po pierwsze, samochód nie kosztuje 6000 USD tylko 130 000 USD (ok. 300 000 zł). Po drugie, samochód może być tankowany tylko na stacjach sieci Shell. Specjalny chip wbudowany w układ zasilania, uniemożliwi uruchomienie silnika, gdy czujnik wykryje obecność innej niż serwowanej przez Shell, mieszanki paliwowej. Po trzecie prędkość maksymalna jest ograniczona elektronicznie do 130 km/h. W salonach sprzedaży iCar, jest możliwość zakupienia softu, który ma likwidować to ograniczenie prędkości, jednocześnie wprowadzając inteligentny system wspomagania sterowania pojazdem. Cena na jeden pojazd wynosi 200 USD.

Prasa motoryzacyjna – iCar, umiarkowana rewolucja:
Pojawiły się pierwsze testy samochodu iCar. Dziennikarze podeszli to samochodu bardzo krytycznie. Wśród wielu wad, wymieniano te podstawowe czyli:
- brak bagażnika
- brak klimatyzacji. Chłodzony jest tylko schowek na napoje.
- zaprojektowane przez Franco Sbarro koła bez piasty, są przymocowane na stale do osi. Producent zapewnia jednak, że opony wytrzymają 100 000 km przebiegu. Wymiana w autoryzowanym serwisie, kosztuje 5000 USD.
- wymagające przyzwyczajenia się sterowanie joystickiem
- brak biegu wstecznego
- blokada prędkości ustawiona na 130 km/h
- konieczność tankowania tylko na stacjach Shell
- wysoka cena
- odtwarzacz pobiera tylko muzykę z sieci (brak odtwarzacza CD), a wiec aby uzupełnić playlisty, należy znaleźć się w zasięgu dowolnego hotstopu, zakupić i pobrać dowolny utwór z witryny icar.music.com.
Krytyka nie ominęła automatycznego rozpoznawania właściciela. Ponoć urządzenie często się myli i otwiera drzwi samochodu przed przypadkowymi przechodniami.

Prasa motoryzacyjna – Luka w zabezpieczeniach iCar:
Nowy system integracji samochodu z właścicielem, umożliwia bezproblemowe otwarcie i uruchomienie pojazdu, osobie o zbliżonej posturze, kolorze skóry i ruchach, do właściciela pojazdu. Apple zwala winę na firmę AMD, dostawcę skanera postury i detektora ruchu. W przyszłym kwartale planują wydać łatkę na oprogramowanie, poprawiającą ten defekt. Do tego czasu, Apple radzi nie spuszczać wzroku z zaparkowanego pojazdu, oraz nie parkować w miejscach przypadkowych. Na konferencji prasowej Steve Jobs przekonuje, że podobny problem dotyczy innych producentów aut luksusowych, a zaawansowanie systemu stosowanego przez Apple jest na tyle duże, że wymaga jeszcze drobnych korekt. Tymczasowo proponowane jest rozwiązanie przypominające zamek rowerowy za którego pomocą można przypiąć iCara np. do latarni. Urządzenie iLock dostępne jest w sklepach Apple za 99 USD. Jednocześnie na Amazon.com pojawiły się alternatywne rozwiązania jak np. zasuwka z kłódką montowana na drzwiach znana między innymi z brytyjskiego serialu Jaś Fasola. Inną metodą jest przyczepienie do samochodu długiej na 100 metrów skórzanej smyczy, która została umieszczona w ofercie firmy Krusell specjalnie dla właścicieli samochodu od Apple.

WWW – komentarze internautów:
- co za shit!!! W życiu bym tego nie kupił.
- potwierdzam. To najgorszy samochód świata. Miała być rewelacja, a jest kompletna klapa.
- jak można było zaprojektować samochód który nie ma bagażnika, klimatyzacji, wstecznego biegu a nawet kierownicy? W dodatku po co mi V12 skoro ograniczyli prędkość do 130 km/h?
- po pierwsze bagażnik jest. Można go zakupić u dilera iCar i zamocować na dachu (tzw. bagażnik dachowy). Zresztą bagaże można przewozić na kolanach. Nie od tego jest samochód osobowy, żeby wozić nim toboły. Po drugie, klimatyzacja też jest! Wystarczy otworzyć schowek na napoje i np. pierwszą lepszą gazetą wachlować powietrze w stronę kabiny. Zresztą po co mi klimatyzacja, skoro mam otwierane okna? Po trzecie... bieg wsteczny... nie rozumiecie idei Apple. iCar jest dla ludzi wolnych, którzy nie widzą problemu, w znalezieniu, w celu zawrócenia, najbliższego ronda. Co do ograniczenia prędkości, to juz pracuje się nad zdjęciem tej blokady. A kierownica? Na co to komu jak jest joystick?!
- człowieku, nie wiesz co mówisz. Jeżdżę trochę i wiem, że nic nie zastąpi fizycznego połączenia kół z kierownicą. Samochód trzeba czuć! Wolę BMW albo Audi.
- was po prostu zżera zawiść, bo was nie stać na taki samochód jak iCar.
- mnie stać, ale wolę za to kupić sobie Jaguara
- iCar to prostota prowadzenia i genialna stylistyka. To nie to co jakieś dresiarskie BMW z kobylastym bagażnikiem i innymi niepotrzebnymi bzdetami.
- ja od samochodu potrzebuję podstawowej funkcji jaką jest przemieszczanie się. Do tego powinien mieć dobra car-audio i zajefajny wygląd. Reszta, jak jakieś bagażniki czy klimatyzacje jest mi zbędna. To dobre do rajcowania się przez 16 latków.
- patrzcie na to polonez_vs_iCar.jpg
- beznadzieja. Jak można porównywać te dwa samochody? To przecież całkiem inna idea. To tak jakby porównać PC z konsolą do gier.
- hihi dodać dwie pozycje więcej i Polonez by wygrał
- porównanie całkowicie bez sensu. Widzę, ze wszędzie czają się fanatyczni anty fani Apple zazdrośni o produkowane przez nich urządzenia.
- czy wy nie możecie zrozumieć, że są osoby którym iCar po prostu wystarcza? Że nie potrzeba im tych wszystkich zbędnych dodatków jak klimatyzacja albo bagażnik? Są samochody szybkie, wygodne, pakowne, ale żaden z nich nie jest tak ładny jak iCar. A ilu jest ludzi, którzy kupują BMW tylko dlatego bo im się podoba, albo dlatego bo to jest wersja M5?! Zresztą prezesi największych firm wymieniają swoje służbowe samochody na iCary, a to chyba o czymś świadczy. To samochód z klasą. Jeśli chcesz się pojawić na biznesowym spotkaniu, to tylko podjeżdżając tam iCarem. Ten samochód ma potencjał.
- iCar the best!!!!!!!!
- iCar sux!
- iCar to po prostu świetny samochód bez zbędnych gadżetów

Atak na serwery Auto-review:
Popularny rosyjski serwis motoryzacyjny Auto-review, opublikował bardzo krytyczny test samochodu iCar. Jeszcze tego samego wieczoru, sympatycy samochodu iCar dokonali ataków DDoS na serwery, portalu Auto-review.

Blokady iCar rozpracowane:
Na jednym z rosyjskich for dyskusyjnych, opublikowano soft mogący zdjąć blokady paliwowe i prędkościowe z pojazdów iCar. Zainteresowanie jest ogromne i samą łatkę w ciągu 6 pierwszych godzin, pobrało ponad 3 miliony internautów. Procedura odblokowania jest dość skomplikowana i wymaga wielu specjalistycznych narzędzi, jednak jest do przeprowadzenia w większości warsztatów samochodowych.

WWW – komentarze internautów:
- ha i teraz nikt mi już nie podskoczy. Po zdjęciu blokady popierniczam sobie 320 km/h a zatankować mogę nawet ropą z wrzodu na tyłku mojego dziadka.
- phi, w sowim Audi mogłem to robić bez żadnego ściągania blokad.
- no i ciesz się tym swoim wieśniackim Audi chłopczyku. A prawdziwe samochody, zostaw nam, prawdziwym mężczyznom. iCar rulez.
- a co z biegiem wstecznym?
- o matko... coście się tego biegu czepili? Czy ktoś tego w ogóle używa? Bieg wsteczny to jest dobre do szpanowania na boisku przed małolatami „o patrzcie jaki jestem zajebisty jak ja umiem tyłem jeździć”.

iCar – najlepiej sprzedającym się samochodem:
Najlepiej sprzedającym się samochodem w Polsce, tego lata, jest pomimo wysokiej ceny, samochód iCar produkowany przez firmę Apple. Spada udział w rynku marek Fiat i Volkswagen.

Mercedes i BMW wprowadzają do produkcji nowe modele:
Nowe modele, tak jak zaprezentowany przez Apple iCar, mają być prowadzone za pomocą joysticka i posiadać mechanizm rozpoznawania użytkownika.

Wojny patentowe:
I zaczęło się. Apple oskarżyło firmę Aston Martin o złamanie ich praw patentowych. Chodzi dokładnie o konstrukcję samochodu która oparta jest na czterech kołach i ma dokładnie taki sam współczynnik oporu powietrza jak w samochodach i Car (który to także został opatentowany przez Apple). Jeśli Apple wygra spór, może to doprowadzić do zakazu sprzedaży pojazdów brytyjskiej firmy w Kazachstanie, Mongolii i Ugandzie. Aston Martin negocjuje z firmą Fiat możliwość odkupienia marki Lancia - która to ma na swoim koncie kilka patentów, dotyczących np. dwuobwodowych hamulców na wszystkie koła. Nietrudno domyślić się, że patenty te zostaną zastosowane przeciwko Apple albo w obronie przed pozwami z jej strony. Prezes Astona Martina dodał, że dalsza współpraca pomiędzy ich firmą a Apple, polegająca na dostarczaniu im dwunastocylindrowego silnika który napędza iCara, stoi pod znakiem zapytania. Być może w przyszłości iCar będzie musiał być napędzany mniejszymi silnikami, bo żaden z pozostałych producentów wytwarzających tego typu jednostki nie chce się dzielić swoją technologią.

Apple zapowiada następcę iCar’a. Będzie nim iCar 4x4:
Apple zaprezentowało prototyp nowego auta. Następca iCar’a ma różnić się od niego kilkoma szczegółami. Przede wszystkim, wprowadzono długo oczekiwaną nawigację GPS, oraz klimatyzację! Napęd będzie przenoszony na 4 koła. System rozpoznawania właściciela, działa teraz znacznie sprawniej [...]

No – i chyba tak to by mniej więcej wyglądało :)

47 komentarze:

  1. Stary, dałeś popis :)
    Tak trzymać, bardzo trafna charakterystyka całego tego marketingowego chłamu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawdę rewelacja tekst. Pozwoliłem sobie umieścić zajawkę u mnie na blogu www.ipof.info.pl i odesłać po cały tekst do Ciebie.
    Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko

    OdpowiedzUsuń
  3. Wymieklem przy polonez_vs_iCar.jpg :)

    OdpowiedzUsuń
  4. witaj na wykopie ;)

    fajny artykuł, miło sie czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja bym jeszcze dodala ze: zanim pierwsza seria zeszla cala z produkcji, juz czesc modeli stala w serwisach, dwie nastepne wycofano, w samochodach trzech kolejnych serii wymieniano od reki wlewy paliwa, poniewaz wszysttkie byly wadliwe. kolejne serie nie psuly sie juz tak czesto, przynajmniej w okresie gwarancyjnym, a jesli juz sie zepsuly pracownicy zarowno serwisu jak i sklepu wmawiali wlascicielom, ze tylko im sie wydaje ze ich samochody sa niesprawne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne, cudownie kreatywne i niestety jednocześnie smutne i prawdziwe :(.

    Mi się najbardziej podobał komentarz fana produktów Apple.

    OdpowiedzUsuń
  7. Śmieszne, aczkolwiek widać ukryty sens przekazu.
    Takie jest apple, niestety

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobre, ale trochę za dużo przecinków w pewnych miejscach. Popraw się. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. uwazam ze porownanie biegu wstecz do mms to przesada, a tak, chociaz jestem fanboyem maca, to mi sie podobalo ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny tekst !!! To mówię Ja, uzytkownik maka i pc :)

    OdpowiedzUsuń
  11. lol, wkleiłem ten link via jabber koledze z iPhonem:

    Oto nasz dialog:

    [antoszka] http://paweldejko.blogspot.com/2008/09/icar-rewolucja-w-przemyle.html
    [antoszka] :)
    [kolega] Ups nie moge wejsc w linka z phona :(

    No comments.

    OdpowiedzUsuń
  12. pękłam ze śmiechu!!! brawo!

    OdpowiedzUsuń
  13. kurde bele, malo co mnie tak wciaga. Twoj tekst przebil wszystko co przeczytalem tego tygodnia i dobitnie ilustruje wszystko co mozna powiedziec o iPodach :D

    OdpowiedzUsuń
  14. ej, ale interpunkcja masakra, pzdr

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny, dowcipny tekst, warto tylko dodać że w roku premjery iDrive firma Microsoft wprowadziła do sprzedaży system EasyDriving XP w dwóch wersjach Home i Professional, zgodnych z każdym samochodem obecnie spredawanym na rynku, z duża bazą sterówników, ozaz zapewniniem że producenci aut będą dostarczały regularne atualizacje sterówników dla swych samochodów.
    W trakcie ekspłoatacji okazało się że samochodowy system EasyDriving XP, zdobywszy z marszu 95% rynku samochodowego, i ofierujące rozwiązania skopiowane z systemu stosowanego w samochodzie iDrive, jest narażony na wirusy i robaki panoszące się po Sieci Internet, oraz na ataki hakerów. Dlatego producent EasyDriving XP zaleca zainstalowanie oporgamowania antywirusowego i je aktualizcki przed każdą podróżą.
    Minęło 7 lat, obecnie każdy sprzedawany samochód na rynku kożysta z rozwiązań użytych w samochodzię iDrive, dzięki częstym aktualizacjom i wydaniu 5ciu systemów operacyjnych do iDrive przez Apple, obecnie ten samochód jest uważany za najbiezpieczny i najbardziej wygodny na świecie, a dzięki odbytej kilka lat temu migracji iDrive z podzespółów oferowanych przez branżę motoryzacyjną, na te oferowane przez NASA, obecnie by prowadzić iDrive Air wymagana jest licenzja... Piłota Awiacji, ponieważ iDrive Air został pierwszym osobowym autem porosząjącym się w powietszu. W sterowaniu nie używa się już przestażałych fizycznie-kontaktowych manipulatorów, a całe sterowanie odbywa się dzięki głosowi i przekazaniu otaczającego terenu w postaci rozszeżonej żeczywistośći bezpośrednio do świadomości piłota-kierowcy, osoby nie posiadające licencji kierowcy też mogą kożystać z iDrive Air, podając autopiłotowi adres miejsca przeznaczenia...
    Konkurent Apple,firma Microsoft, po wydaniu ostatnio trzeciego serwis packa do swego systemu EasyDriving XP, anonsowała wprowadzenie, po spektakularnej porażce swego ostatniego systemu samochodowego EasyDriving Vista, sprzedawanego w siedmiu wersjach, głównie z powodu wymuszenia zakupu nowego samochodu dla możliwości instalacji systemu EasyDriving Vista, i użyciu mechanizmu UAC zatrzymujący ruch samochódu do podtwierdzenia decyzji przez kierowcę co do każdej zmiany biegu, systemu EasyDriving Seven, pozwałającego kożystać ze sterowania użytego w iDrive Air, przy zachowaniu wszystkiego pozostałego co występowało w systemie EasyDriving Vista.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawe jak rozwiazano problem przegrzewania sie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapomniałeś dodać, że po zdjęciu blokady można skręcać tylko w lewo ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. W przeciwieństwie do swojego poprzednika, iCar 4x4 jest dostępny nie tylko w sieci sprzedaży Shell ale również w salonach BP. Niestety, klienci Orlenu i Neste mogą ciągle wybierać jedynie spośród aut innych producentów, którzy zdecydowali się na współpracę z tymi operatorami stacji benzynowych. Oczywiście, iCar 4x4 może być zakupiony - jak każdy inny pojazd - bez standardowego, pięcioletniego zobowiązania do zakupu określonej ilości paliwa na stacjach sprzedawcy. Wtedy jednak, jego cena wynosi 150.000 zł. Podobnie jak w przypadku innych samochodów, cena iCar 4x4 zależna jest od wysokości miesięcznego zobowiązania; np. wybierając opcję 300 litrów miesięcznie (Shell) możemy kupić go już za 5000 zł. To cena porównywalna z analogicznym modelem BMW dostępnym w sieci Orlen wraz z umową na zakup 280 litrów paliwa miesięcznie. Kupując auto z umową na czas określony musimy pamiętać o braku możliwości tankowania go na stacjach innych niż należące do wybranego koncernu paliwowego. iCar 4x4 nie jest wyjątkiem - również w jego przypadku zastosowano specjalną blokadę.

    Pozostali producenci samochodów, wyraźnie zaskoczeni ekonomicznym sukcesem auta bez klimatyzacji i bagażnika, pracują nad nowymi modelami. "Chcemy, by nasze auta były wygodniejsze. Nie mogę zdradzić wszystkich szczegółów, ale wiem, że nasi inżynierowie chcą wyposażyć stalowe koła samochodów Mercedes w dodatkowe gumowe poduszki wypełnione powietrzem - tzw. opony. Trwają również prace nad zastąpieniem drewnianych taboretów czymś znacznie lepiej sprawdzającym się w przypadku długich podróży." - mówi rzecznik Mercedesa, Hans Schmidt. Złośliwi zarzucają Mercedesowi kopiowanie rozwiązań Apple'a. My jednak cieszymy się z rosnącej konkurencji. Honda znalazła inny sposób na konkurowanie z iCarem. Począwszy od przyszłego roku, wszystkie jej samochody będą wyposażone w minimum 6 kół. Według rzecznika prasowego japońskiego producenta, pojazdy czeterokołowe to już przeżytek. "iCar ma tylko 4 koła. Tak wyglądały samochody 100 lat temu. Czas na auta z 6, 8 i 10 kołami. Uważamy, że im więcej kół, tym lepiej. To z resztą chyba oczywiste?".

    Tymczasem, Apple'owi wyrasta niespodziewna konkurencja. Niewielki, skandynawski producent systemów nawigacyjno-rozrywkowych prezentuje kolejną wersję swojego sztandarowego produktu Symfonia Car. Zgodnie z deklaracjami autorów, ma on dorównywać rozwiązaniom znanym z Apple iDrive. Symfonia Car będzia dostępna dla użytkowników aut z systemami EasyDriving XP Microsoftu oraz Symbol Hondy - oczywiście, za dodatkową opłatą (chyba, że producent auta zdecyduje się umieścić ją w wyposażeniu standardowym). Co z pozostałymi kierowcami (czyli tak naprawdę z większością posiadaczy samochodów)? "Oferujemy im Symfonię Moped, która - w przeciwieństwie do wersji Car - nie ma nawigacji głosowej i nie odtwarza muzyki w stereo, a do sterowania wykorzystuje regulatory nawiewów, ale za to jest bezpłatna i działa praktycznie w każdym aucie." - obiecuje Olaf Svenson z Symfonii.

    OdpowiedzUsuń
  19. znanym z Apple iDrive.

    :D
    Ale to jest Apple iCar a nie iDrive. Bo kolega już drugi raz w komentarzach chce stworzyć jakąś kontrę, rozpisuje się...

    iDrive, to takie pokrętło służące do sterowania komputerem pokładowym w BMW i teraz chyba w Mercedesach S klasse.

    OdpowiedzUsuń
  20. No rewelka :D

    Ja bym jeszcze dodal możliwość odtwarzania filmów dvd na przedniej szybie(staje się wtedy półprzezroczysta) w trakcie jazdy.

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny, tekst, ale z biegem wstecznym to przegięcie ;)
    To mówię ja, użytkownik PC, PDA, iPhone i samochodu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. WWW – komentarze internautów powinny się zaczynać:
    - pierwszy
    - digg it
    - is`s photoshopped dude

    Tekst świetny.

    OdpowiedzUsuń
  23. "Bo kolega już drugi raz w komentarzach chce stworzyć jakąś kontrę, rozpisuje się.."

    Po pierwsze ja się rozpisuję tylko raz. A po drugie nie żadną kontrę, tylko twórczo poszerzam Twoje porównanie i "rozpisany" post poprzedniego anonima. To, że wychodzi przy okazji, że porównywanie rynku komórek do rynku samochodów nie ma sensu to już nie moja wina...

    "iDrive, to takie pokrętło służące do sterowania komputerem pokładowym w BMW i teraz chyba w Mercedesach S klasse."

    O RLY? A Honda Symbol naprawdę nie istnieje, wiesz?

    OdpowiedzUsuń
  24. Po pierwsze ja się rozpisuję tylko raz.

    Jakbyś raczył się podpisać, a nie zakrywać anonimowym, to problemu by nie było. Tym bardziej, ze przekręciłeś nazwę tak samo jak tamten "anonim".

    To, że wychodzi przy okazji, że porównywanie rynku komórek do rynku samochodów nie ma sensu to już nie moja wina...

    Jakiego rynku komórek? Czy ja coś o komórkach wspomniałem? A nawet jakby, to gdzie tu wychodzi, ze coś nie ma sensu? W 22 na 24 komentarzach nikt nie zauważył, ze to jest bez sensu. No ale lepiej późno niż wcale.

    O RLY? A Honda Symbol naprawdę nie istnieje, wiesz?

    No i co w związku z tym? Istnieje czy nie istnieje - jakie to ma znaczeni?
    To Ty, jak sam stwierdziłeś, poszerzasz moje porównanie (przy okazji radzę zapoznać się z definicją słowa porównanie), a skoro ono jest moje i je poszerzasz, to może trzymaj się stanu początkowego, bo bez tego to nic Ci sensownego nie wyjdzie.

    Rozumiem, że wyczułeś, iż ktoś obraza Twoją ukochaną firmę i ukochany telefon no i postanowiłeś zareagować. Ale zamiast tworzyć bezsensowne komentarze, to lepiej kliknij tam u góry w "utwórz blog" i napisz coś sensownego. Bo takie poszerzanie, tym bardziej jeśli przekręcasz tekst który poszerzasz, do niczego Cię nie doprowadzi.

    OdpowiedzUsuń
  25. Rozumiem, że wyczułeś, iż ktoś obraza Twoją ukochaną firmę i ukochany telefon no i postanowiłeś zareagować.

    Dzięki za piękną analizę mojej motywacji, ale niestety pudło. Nie mam iPhone i nie zamierzam go kupować, chociaż mógłbym sobie na to pozwolić (nie piszę tego żeby się chwalić, tylko żeby uciąć głupie spekulacje). Po prostu bawi mnie ta cała jazda po Apple'u, jak kiedyś po Microsoftcie czy TP SA. A co by było gdyby Apple robił pieczywo? Albo sprzedawał ubezpieczenia? A co by było gdyby BMW robiło komputery? A Hansgrohe gumowe dinozaury? Odpowiedź: CHGW, ale póki co żadna z tych firm się do tego nie przymierza. Natomiast gdyby się przymierzała, to na pewno najpierw sprawdziłaby jak wygląda reszta rynku i mniej-więcej dostosowała się do zasad na nim panujących. Rynek telekomunikacyjny (naprawdę nie o tym piszesz? kurcze, a ja myślałem że jednak o tym...) nijak ma się do rynku motoryzacyjnego i to właśnie chciałem pokazać.

    OdpowiedzUsuń
  26. właśnie chciałem pokazać.

    No więc Ci nie wyszło - bo wyjść nie mogło.
    To nie jest spekulacja co by było gdyby, tylko satyra na temat marketingu uprawianego przez Apple, któremu udaje się sprzedać wybrakowany produkt (nie ważne, czy samochód, czy telefon, czy laptop, czy OS, czy papier toaletowy) za cenę znacznie przekraczającą wartość tego produktu.

    Komizm, czy raczej głupotę całej sytuacji, przedstawiłem na przykładzie samochodów. Tam nie ma żadnego porównania, bo porównanie, to zestawienie produktów mających jakieś cechy wspólne. W tekście żadnego zestawienia nie ma. To co najwyżej analogia.
    Nie wiem dlaczego uparłeś się akurat na rynek komórkowy. Dlaczego nie MacBook Air, który przy swojej finezji kształtu i wysokiej cenie, nie ma funkcji znanych z 3 razy tańszych laptopów (rynek informatyczny)? Albo taki iPod Shuffle, który nie ma nawet najprostszego wyświetlacza (rynek muzyczny)? One nie pasują do analogii z samochodem?

    Mnie tez bawi jazda po Apple, dlatego się bawię i piszę takie teksty. Jeszcze bardziej bawią mnie ludzie, którzy wchodzą tu, czytają i mnie umoralniają w komentarzach. Bo i ile ja to robię dla zabawy, to nie wiem po co Ty to robisz. Wydaje mi się, że nie pracujesz dla Apple (no chyba, ze oprócz jazdy po Apple bawi Cię jeszcze umoralnianie i jakieś walki z wiatrakami).

    OdpowiedzUsuń
  27. Lol... Niezłe. To mi przypomniało o tym:
    http://pl.youtube.com/watch?v=iEAGmBRC1dc&feature=related

    OdpowiedzUsuń
  28. Tekst mógłby być zabawny, ale jest niezbyt oryginalny. Przypadek? Oceńcie sami:
    http://www.macplug.org/viewtopic.php?id=3557

    OdpowiedzUsuń
  29. Znaczy zarzucasz mi plagiat?

    Zobacz to:
    Komentarze, komentarz ósmy. Drugi przypadek?

    Jak się mówi, że Apple coś będzie robić, to zawsze pierwsze co się rzuca na myśl to coś takiego.
    Że faktycznie coś takiego miało zaistnieć (prawdziwy iCar)? Wiem o tym. Wpisałem iCar w Google i się pojawiło, ale jaką nazwę miałem dać? iAuto? Czy iSamochód. M.in. i dlatego użylem faktycznych nazw iDrive, BMW oraz Shell (zanim sprawdziłem czy iCar istnieje, chciałem dać nazwy fikcyjne).

    Poza tym oprócz analogi, ja tam widzę tylko jeden punkt wspólny:
    Będzie można go tankować tylko w jednej sieci stacji, iFuel,

    No ale sam siebie sądził nie będę. Niech oceniają Ci co oceniać mieli.

    OdpowiedzUsuń
  30. Niekoniecznie plagiat. Raczej wskazuję, że nie jest zbyt oryginalny. I nie chodzi o samą nazwę iCar, bo samo dodanie "i" się narzuca w takim przypadku. Raczej podobne ujęcie tematu. Aczkolwiek narzuca się samo jeżeli patrzy się trzeźwo na praktyki Apple.

    OdpowiedzUsuń
  31. Najlepszy tekst ever :)

    Jestem posiadaczem macbook'a, nie wie dlaczego dałem się przekonać. Ludzie nigdy tego nie kupujcie :) Skończyło się instalacji gentoo na tym syfie - można pracować stabilnie :)

    Tekst z klimatyzacją na napoje i brakiem bagażnika mnie po prostu rozwalił. Doskonałe pokazuje politykę Apple, a do tego te komentarze "na co komu bagażnik" :D

    OdpowiedzUsuń
  32. pamiętam jak byłem z rok temu na konferencji Apple w katowicach w heliosie. Prezentowali nowe (wtedy) ipody. Facet opowiada, zachwala niczym sam Jobs. Nagle gdzieś z sali dobiega "A ma radio?!". Na co nasz polski Steve "a na co komu radio? Skoro możesz wrzucić tam swoją ulubioną muzykę. Ponadto polityka apple nie zakłada stosowania rozwiązań z przed kilkudziesięciu lat. Nie możemy zagwarantować, że odbiór z każdego miejsca będzie idealny" Chwila milczenia... "to czemu ipod kosztuje tyle co bym chodził z rozgłośnią radiową na plecach?" Myślałem, że padne ale facet zmienił temat i zaczął opowiadać, że nowy ipod będzie pasował do butów nike :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Światem rządzi pieniądz i dupa. Mac zarabia kupę kasy, a jak pokazujesz lasce iPhone lub inny produkt Mac, to jest w niebo wzięta, a ty jesteś koleś z klasą i kasą. I tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  34. LOL
    Ty tak na poważnie?
    1. Nie zadaję się z laskami, które są wniebowzięte jak widzą produkt z logiem nadgryzionego jabłka. Czasem powiedzą, ze ładne, ale żeby od razu dostawać orgazmu? To chyba minęło razem z początkiem okresu dojrzewania.
    2. Koleś z klasą? Bo mam telefon, który na dzień dzisiejszy jest najczęściej kupowanym telefonem? Klasa to jest Nokia 8800 Carbon Edition, Nokia E90, Nokia Vertu (chociaż to trochę kicz). Ale iPhone? Przecież to ma teraz co drugi dzieciak.
    3. Koleś z kasą. Koleś z kasą, to taki który ma kasę, a nie taki który ma iPhona. Używany 3G (miesięczny) kosztuje 1200 zł. To wcale nie majątek, jeśli spojrzy się na nowe smartfony SE, Nokii, HTC czy nawet Samsunga. Każdy z nich jest lepiej wyposażony od iPhone.

    OdpowiedzUsuń
  35. i co z tego jest wiele samochodów lepszych od Ferrari, ale jak podbijasz w F, to ty jesteś gość :)Można się rozwodzić nad grzebaniem w silniku samochodowym i z brudnych pazurów robić underground klimat, a i tak na większego gościa wychodzi typ z Ferrari, tak samo z iPhone, są telefony w których można grzebać, zmieniać i wymieniać, ale po co to komu potrzebne, na to nie ma czasu, kupuje używam, zużywam wyrzucam i kupuje nowy. Telefon służy mi do rozmowy, wysyłania sms lub meila :), zrobienia od czasu do czasu fotki, a nie sterownia satelitą około ziemską.

    OdpowiedzUsuń
  36. Można się rozwodzić nad grzebaniem w silniku samochodowym i z brudnych pazurów robić underground klimat,

    Do czego ta analogia? Do np potrzeby instalowania aplikacji w IP aby wysłać MMS? ;)

    Telefon służy mi do rozmowy, wysyłania sms lub meila :), zrobienia od czasu do czasu fotki, a nie sterownia satelitą około ziemską.

    Wiec po co Ci iPhone? To samo możesz zrobić komóreczką za 200 zł. A skoro nie chcesz sterować satelitą, to lepiej "poszpanować" jakąś ekskluzywną Nokią.

    Twoja analogia do Ferrari:
    Ty jeździsz Ferrari, które ma co druga osoba w mieście, a jeżdżę Bugatti, która mają 2 osoby w Polsce. I na kogo wtedy zwrócą uwagę?

    O kiepskich artystach, mówi się, że są popularni w kręgach swojej rodziny i znajomych. Posiadacze iPhonów - też sa uważani za ludzi z klasą - ale tylko wśród innych posiadaczy iPhonów.
    Dla mnie iPhone ma tyle samo klasy ile konto na nasza-klasa.pl.

    Mieć klasę, to posiadać coś (głównie cechę charakteru), co jest niespotykane i dodatkowo szanowane w społeczeństwie. iPhone nie jest ani niespotykane, ani jego właściciele nie cieszą się szacunkiem (wręcz odwrotnie).
    Bogaty plebs zawsze pozostanie plebsem. To samo tyczy się iPhona.

    OdpowiedzUsuń
  37. "Do czego ta analogia? Do np potrzeby instalowania aplikacji w IP aby wysłać MMS? ;)"

    mms :D przeciętny użytkownik wysyła coś takiego może klika razy w roku.


    "Wiec po co Ci iPhone? To samo możesz zrobić komóreczką za 200 zł. A skoro nie chcesz sterować satelitą, to lepiej "poszpanować" jakąś ekskluzywną Nokią"

    Nokia to brzydactwo w porównaniu z iPhone, to jak byś szpanował nowym fiatem po tuningu.

    "Twoja analogia do Ferrari:
    Ty jeździsz Ferrari, które ma co druga osoba w mieście, a jeżdżę Bugatti, która mają 2 osoby w Polsce. I na kogo wtedy zwrócą uwagę?"

    Kiepskie porównanie jasne że na Ferrari i kilkoro, którzy wiedzą co to za samochód ten B, ale większość na Ferrari. Wiesz dlaczego bo to legenda, tak samo jak Mac.

    "O kiepskich artystach, mówi się, że są popularni w kręgach swojej rodziny i znajomych. Posiadacze iPhonów - też sa uważani za ludzi z klasą - ale tylko wśród innych posiadaczy iPhonów.
    Dla mnie iPhone ma tyle samo klasy ile konto na nasza-klasa.pl.

    Super to ująłeś :), " że są popularni w kręgach swojej rodziny i znajomych" Kto słyszał o iPhone? Wszyscy. Kto by chciał mieć iPhone? Większość. Kto słyszał o super ekskluzywnych z ful wypas softem Nokiach? Prawie nikt. Kto by chciał je mieć? Skoro mało kto słyszał, to i mało kto by chciał mieć. I kto tu jest kiepskim artystą?

    "Mieć klasę, to posiadać coś (głównie cechę charakteru), co jest niespotykane i dodatkowo szanowane w społeczeństwie."

    Nie zauważyłem żeby co drugi człowiek był posiadaczem iPhone.

    "iPhone nie jest ani niespotykane, ani jego właściciele nie cieszą się szacunkiem (wręcz odwrotnie)."

    Nie wiem, może ty masz znajomych którzy darzą cię szacunkiem lub nie ze względu na markę posiadanego telefonu, ja na szczęście mam innych.

    "Bogaty plebs zawsze pozostanie plebsem. To samo tyczy się iPhona."

    No cóż, to już bez komentarza, z kompleksami nie da rady dyskutować.

    OdpowiedzUsuń
  38. Stary - argumentacja Twoich poglądaów zwala z nóg. :D
    Zauważ, że idealnie pasujesz do tego schematu: WWW – komentarze internautów: z mojego wpisu.

    Jeszcze żebyś chociaż sam sobie nie przeczył...

    jak pokazujesz lasce iPhone lub inny produkt Mac, to jest w niebo wzięta, a ty jesteś koleś z klasą i kasą.
    i dalej:
    Nie wiem, może ty masz znajomych którzy darzą cię szacunkiem lub nie ze względu na markę posiadanego telefonu, ja na szczęście mam innych.

    To weź wytłumacz, jak doszedłeś do wniosków, że mając iPhone masz klasę :D

    Najlepszy popis dałeś z tym kompleksem na końcu.
    Kompleks to zespół wyobrażeń, pragnień, odczuć itp. tkwiących w podświadomości człowieka, nieakceptowanych przez niego, przejawiających się w różnego rodzaju obawach, zahamowaniach
    A ja to jak najbardziej akceptuję.

    Jak ktoś z nas ma kompleks, to tylko Ty. Ja niczego sobie nie muszę rekompensować telefonem. Na laski mam lepsze sposoby niż bajer na telefon, podobnie o mojej klasie świadczą czyny a nie mój telefon.

    OdpowiedzUsuń
  39. "Jeszcze żebyś chociaż sam sobie nie przeczył...

    jak pokazujesz lasce iPhone lub inny produkt Mac, to jest w niebo wzięta, a ty jesteś koleś z klasą i kasą.
    i dalej:
    Nie wiem, może ty masz znajomych którzy darzą cię szacunkiem lub nie ze względu na markę posiadanego telefonu, ja na szczęście mam innych.

    To weź wytłumacz, jak doszedłeś do wniosków, że mając iPhone masz klasę :D"

    a co ma jedno do drugiego, to że ktoś cię darzy szacunkiem i to że wzbudzasz zainteresowanie? Rozumiesz to tak jak chcesz rozumieć.

    "Najlepszy popis dałeś z tym kompleksem na końcu.
    Kompleks to zespół wyobrażeń, pragnień, odczuć itp. tkwiących w podświadomości człowieka, nieakceptowanych przez niego, przejawiających się w różnego rodzaju obawach, zahamowaniach
    A ja to jak najbardziej akceptuję."

    Super znasz formułkę, ale twoje wpisy świadczą o czymś zupełnie innym.

    "Jak ktoś z nas ma kompleks, to tylko Ty. Ja niczego sobie nie muszę rekompensować telefonem. Na laski mam lepsze sposoby niż bajer na telefon, podobnie o mojej klasie świadczą czyny a nie mój telefon."

    Ja stary nikogo nie obrażam, tylko dlatego, że ma iPhon lub jest bogaty, ty za to masz z tym jakiś problem. Ty pewnie wyrywasz laski, na mono magnetofon Grundig :D, tak też można jak działa, prawda jest taka, że dla kobiet bardzo liczy się pierwsze wrażanie, ty pewnie wyrywasz laski z polibudy na tekst o teorii względności :D, i też tak można, jak ktoś lubi, tylko po co innych obrażać, którzy wolą inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  40. Dobra - Twój ostatni komentarz w tym temacie. Nie po to jest tu moderowanie postów, żebym musiał tolerować trolling.

    Chcesz sobie dyskutować na tym poziomie to leć na czaty Onetu.

    a co ma jedno do drugiego, to że ktoś cię darzy szacunkiem i to że wzbudzasz zainteresowanie?

    Pytałem jak doszedłeś do wniosków, że skoro masz iPhona to masz klasę.

    OdpowiedzUsuń
  41. bardzo fajna satyra na sprzet appla i fajnie sie ja czyta... ot caly ich marketing firmy...
    po @dejko nie ganiajcie bo sklecil fajny artykul...
    a tego maxtrolla to nie karm bo iphone to zadna klasa bo kupilem ostatni dwa i jednego dalem mamie a drugiego malemu siostrzencowi zeby mial sie czym bawic...
    telefon z klasa to ty max chyba nie masz pojecia jak wyglada i ile iphonow bys za niego kupil...
    eeeh, jak ja bym pokazal lasce iphona, to chyba bym ja widzial ostani raz..


    Artur

    OdpowiedzUsuń
  42. Cały ten chaniber z iPhone sprowadza się do jednej a to podstawowej kwestii: jedni kupują telefon do zabawy w małego elektryka / programistę, drudzy mają wyraźnie wyznaczone wymagania co do telefonu: funkcjonalny minimalizm i solidne wykonanie, jak najprostszy w obsługze, twożący zakończoną całość w zakresie przewidzianym przez producenta z określonym planem taryfowym, nie ograniczającym możliwości komunikacyjnych...
    Pierwsi to dzieci co szpanują telefonem czy jego opisem technicznym przed łaskami, zazdroszczą tym co stać na iPhona i bawią się w nieskończone konfiguracji.
    Drudzy to dorośli dla których telefon służy za instrument służący do wykonania określonych zadań, rozmów, dostępu do sieci, rozrywki w prosty sposób, bez podręcznika użytkownika... Bez specjalistycznej wiedzy...

    OdpowiedzUsuń
  43. jedni kupują telefon do zabawy w małego elektryka / programistę

    Twierdzisz, ze userzy np. Samsunga Omni, to sami elektrycy i programiści? Żeby zainstalować aplikację, wystarczy ją ściągnąć i zainstalować. Nie trzeba jej wcale programować. Mało tego – w Omni, nie musisz ściągać żadnych blokad (jak w iPhone) i nie musisz na start instalować kliku aplikacji, pozwalających na korzystanie z podstawowych funkcji.

    drudzy mają wyraźnie wyznaczone wymagania co do telefonu: funkcjonalny

    Dlatego kupują telefon który jest tego przeciwnością? Już iPhone 2G był „skończoną całością” a jednak powstał iPhone 3G, który głównie poprawił niedoróbki poprzednika.

    Pierwsi to dzieci co szpanują telefonem czy jego opisem technicznym przed łaskami,


    Pokaż mi jedną laskę, której imponuje opis techniczny telefonu.

    zazdroszczą tym co stać na iPhona i bawią się w nieskończone konfiguracji.

    Jak stać ich na droższą Omnię, HTC czy Nokię, to stać ich i na iPhona. Jakąś dziwną matematykę stosujesz.

    Drudzy to dorośli dla których telefon służy za instrument służący do wykonania określonych zadań

    :D Dlatego średnia wieków posiadacza iPhone to 16 lat.

    Też mam taką teorię:
    Jedni kupują telefon za 3000 zł (jak w Orange to za ponad 6000 zł wychodzi) aby mieć po prostu dobrej jakości, dobrze wyposażone urządzenie. Znakomicie sprawdzające się jako telefon ale i jako palmtop. Kalkulują, czy funkcjonalność telefonu warta jest wydanej ceny. Drudzy kupują telefon tylko dlatego, bo to produkt firmy Apple i chociaż cechami nie różni się od telefonów 10x tańszych to oni przepłacają, chociaż niewiedzą za co.
    Pierwsi to osoby poważne, które po to kupują zaawansowany telefon, żeby korzystać z jego zaawansowanych funkcji. Gdyby te funkcje były im niepotrzebne, to kupiliby sobie znacznie poostrzy i tańszy telefon.
    Drudzy to dzieciaki, które same nie wiedzą co kupiły. Jak już się zorientowały, że ich sprzęt to bubel, to starają się udowodnić wszystkim (spamując gdzie się da), ze to kwintesencja idealności, wyznacznik klasy i statusu społecznego, lep na laski a krytycy do dzieciaki których nie stać na iPhona (chociaż każdy z nich ma telefon droższy i lepszy). Argumentują to podając irracjonalne argumenty, że niby mniej funkcji = lepiej, bo po co komu funkcjonalne narzędzie, jak moze mieć niefunkcjonalne. Wmawiają sobie i innym, ze standardy komunikacji (MMS) są zbędne, że BT to przeżytek (lepszy kabel), że nie ma sensu w wykorzystywaniu telefonu jako dysku wymiennego itp.

    No tośmy sobie pofilozofowali.
    Kolejne komentarze, poproszę żeby oceniały komentowany wpis lub sytuację w nim opisaną (marketing Apple). To nie jest forum dyskusyjne. Kolejne komentarze w stylu „Iphone, rulez” czy „iphone sux” będą odrzucane. Ktoś chce robić psychoanalizy? Niech to robi na swoim blogu. Na pewno dotrze do większej liczby osób.

    OdpowiedzUsuń
  44. Cała ta sytuacja z iPhone ma jedną poważną zaletę. Wszystkie te "dzieciaki" go kupujące napędzają rynek, więcej firm chce uszczknąć coś dla siebie dzięki czemu powstaje coraz więcej ciekawego oprogramowania, nieobecnego np. na Windows Mobile który jest platformą znacznie bardziej zaawansowaną.

    OdpowiedzUsuń
  45. Np co?
    Usuwanie niewygodnych aplikacji przez Apple.
    Polityka Apple wobec deweloperów.
    Apple ucisza producentów.
    Jeszcze inny punkt widzenia.

    Dla Apple liczy się kasa a nie rynek aplikacji. A po tych wszystkich rewelacjach, jakoś wątpię, że developerzy rzucą się na programowanie pod iPhony.
    Raczej skierują swój potencjał w stronę WM7, który będzie oferował obsługę multitouch jak Iphone.

    Zresztą czy jest jakaś aplikacja na iPhone która nie ma odpowiednika na WM?

    OdpowiedzUsuń